I tylko zostali nieliczni w tych nowych czasach cofając się w inne czasy może dziś
Mój brat zrobił się starszy i tylko cieszę się go spotkałem choć w dziejach minionych był naprawdę gdzieś indziej był konkretem choć i tu były kłótnie i zwady mijając dziś bloki nad morzem gdzie wieje we mnie i na podwórku tylko wiatr wspomnień jak w kawałku Sindey Polaka Chomicówka .
Przecież tak samo było .Nie ma tylko Babć co tak dobrze mnie karmiły w czasach kiedy ryby tu były naprawdę dostępne i byłem bardzo karmiony tutaj rybami .Dorsz to nie był problemem i nawet były klopsy z dorsza.
Ale czasy w sumie prosperity morskiej tu też inne wręcz zmierzch rybołówstwa .Kiedy nawet w sumie moja rodzina zamoczona była bardzo w tym biznesie rybnym .Dziadek pływał i jak tu nie jeden człowiek pływał .I w jego ślady poszedł syn dziadka i jego dzieci .Ale wtedy to się opłacało.Jak w sumie to było na Śląsku gdzie za górnictwo poszło wiele ludzi z pokolenia na pokolenie .
Wódki i piwa też tu się trochę rozlało wiedząc i widząc ile w karczmach było ludzi .
Gdzieś te czasy tu też minęły jakby inaczej teraz z zabawami tu też inaczej.
Oj widząc jako młodszy chłopak tylko przemijanie .Jak Babcia mi w domu i nie tylko ona wtedy opowiadała mi o Wojnie w domu gdzie teraz jest o mieszka tylko moja Ciotka Regina gdzie widząc ze to wszystko nie potoczyło się tak jak ma .Choć wtedy ona była może i inna ale była sobą ze swoim zbieraniem bursztynu łowieniem ryb i chodzeniem do lasu gdzie sam zresztą z nią tam bywałem .
I tylko tylko okazało się co się stało z całą tą rodziną.Co jest dla mnie naprawdę przykre jak i nieraz z nami tu wszystkimi .Co nie wiem czy jest tylko tak łatwe do opisania przez to może tylko wszystko nieraz sięgam i sięgałem za butelkę wódki z przykrości pijąc
Widząc na tych samych drogach a jak innych przemijanie i wspomnienia .Kiedy jak wczoraj tylko bryza morska i ja wśród gwiazd w porcie sam kiedyś tyle osób obok .I dobrze ze tylko kolega jeszcze gdzieś w tle w tej rozmowie o starych dziejach o karczmach dziewkach portowych wypitym tam piwie i wódce i zjedzonych śledziach i życiu konduktorów w czasach kiedy jeszcze trzeba było palić w maszynie parowej a i jeździły dorożki .
Dziś tylko wiatr tamtych wspomnień jak w kawałku Hurt – Załoga G
„Tak jak Bolek i Lolek
Tytus,
Romek i Atomek
Dzieci z Bullerbyn
Tomek na tropach yeti
Tak
jak król Maciuś pierwszy
Asterix i Obelix
Jak załoga
G
MacGyver i Pipi”
Wtedy dorastając
Zbierając komiksy I z sąsiadami pierwsze zagrywki jak iw szkole pierwsze alkohole .Jak wypady na deskorolki i bez telefonów komórkowych ,wręcz bez smartfonów .W raczkującej erze internetu .Gdzieś w tle leciał z Ameryki Jimi Hendrix i jak pierwsze skręty tak po cichu palone.A o jak bardzo by się chciało napisać O Jezu jak bardzo byśmy tu byli dziećmi komuny co dopiero upadła co nasi rodzice bardzo pamiętali i bardzo w nich utkwiła .A by gdzieś w innej erze co dopiero miała nadejść .Gdzie w tle Tony hawk i pierwszy Sony PlayStation .
I jak w kawałku Strachy na lachy Co się z nami stało
„Co się z nami stało
Pytanie zadaję
Ilu z nas poszło w ciemność
Ilu z nas nie poznaję „
Jeden dziś jest marynarzem a drugi byłym kolejarzem .Z pierwszym i drugim trochę przegadałem z marynarzem i nie tylko trochę wypiłem dziś bywając sam i widząc tylko puste ławki wspomnień i cichych historii tamtego życia .Następny kolega wychowuje dziecko już dorosłe .Następnych kolegów z tamtych i innych dziejów nie widzę .Gdzieś są a może ich nie ma
I tylko pierwsza miłość gdzie daleko w stronach Częstochowskich dawno nie odrywa się .Byłem wtedy kochliwy a i wręcz jestem teraz czuły na kobicie wdzięki .Bo ba nie jeden a raczej jedna ,lub kto wie ten wie ze kobiety się czuli na kobiece wdzięki .
Podrywaczem byłem szukałem tej miłości as w końcu po cichu i mnie trafiła strzała amora i się stało.Marta.M miała i ma w sobie tą kobiecość ten wdzięk była cholernie seksowa .Miałem wtedy mocne motylki w sercu i nie tylko tak zwane motylki .Ona była się okazało pierwsza wraz z poważnymi samotnymi podróżami życia pociągiem życia wtedy do innego świata nie as tak idealnego do końca wtedy i jak i teraz nie wszystko jest idealne .I jak nieraz rodziny nie są idealne i jak ludzie nie są idealni ,gdzie sam nie jestem idealny .
Na Jej kanapie w Częstochowie straciłem dziewiczo i dobrze ze nie z pierwszą lepszą dziewką lub po pijaku lub co gorsza z dziwką być może w innych czasach portową .Ale Jej piersi był tak pięknie wtedy dla mnie ,a skóra wspaniale mlecznobiała
Ale na razie tu siedzę sam w bibliotecznej stronie miasta i pisze .A w tle inne historie życia gdzie się kręcą na żywo w tej teraz teraźniejszości tak bardzo zmoczonej i nieraz pełnej troski o życie tu i teraz .Gdzie nieraz jest piękna pogoda .I nieraz w innym świecie gastronomicznym gdzie rozbijam się dzień po dniu i dni się tak bardzo rozbijają nieraz o siebie w innych czasach co dopiero nadejdą .W czasach tak nie idealnych i mało prostych .