Kronika 117

Świat czytam świat co jest skomplikowany .Znów walka tu polityczna w oparach absurdu jestem jak chodzi o wiadomości .Ale dobrze ze nie w oparach wódki i tytoniu. Zresztą już nie można palić w barach z kufelkiem i już nie ma połowa ludzi tam .Sam zresztą tam nie chodzę już często .

I tak ludzie nie rozmawiają ze sobą .Idę tyle razy sam .

Nie wiem z nadzieją wchodzę w różne miejsca do satysfakcji tez .Ale i żeby popisać jak na czacie czy na kamerkach ale to wszystko i tak nie wychodzi.

Po Sopocie kręcę się sam nieraz i spotykam tylko nieraz dziwnych ludzi .I znów kurwa komuś nie wyszło .

Ale dziś czytam i tu dwie strony jak mój kraj murem podzielony .Dziś dzień uchodźców migrantów

Tu mój kraj naprawdę murek podzielili i politycznie też .Politycznie wielkie gówno każdy i tak kombinuje jak może żeby było lepiej na rożnych systemach .Coraz mniej dobrej tu pracy nawet nad morzem. A tam polityczna walka a ludzie w to wchodzą .

I dziś kto miał rację jak chodzi nawet o program Reset na tvp PIS Chociaż wiadomości TVN też już TV PO tak media się podzieliły .Kto lepszy czy pan co pojechał Di Europarlamentu czy pan z Kotem .

A tak jestem zepsuty w tym kraju i zostaję sam w swojej samotności .I nie wierzę politykom .Walczę z alkoholizmem dość ze mój stary bo nie ojciec za dużo wypił i za dużo zrobił .

Dość ze nie wychodzi z miłością cielesną .

Idę czytać książkę

Minę jak cień wiatru w zapomnieniu dni i tak.Zostawiam tu Ślady życia nieraz tylko jak slajdy tamtego życia jak cienia tamtych dni .

I znów walce z depresjami i demonami

Ps

Oj ta gitara znów mi gra pięknie przy pisaniu

Dostarczam ci to wszystko dożylnie, niewinnie, dożylnie,
Ten twój cały ukochany syf
Przez zardzewiałą igłę.
Budzisz się i mówisz:
K**wa, życie miało być, sprawiedliwe.

Rozbójnik Alibaba & Jan Borysewicz feat. Onar – Dożylnie – YouTube

Kronika 116 z wczoraj i nie tylko

Mamy tak dużo problemów, a szansę tylko być może jedną Mieszanka bólu i tlenu w czaszce, spowolnione tętno Do tego szybkie tempo, czas zabije każde piekło -Sokoł

Dżem x Sokół – Lek To Mój Dom (SzUsty Blend) – YouTube

Kronika życie

Dziś dużo zrobiłem sprzątanie gotowanie choć borykam się ze problemami.

Zły ojciec mama z depresją nie odeszła od ojca. Bieda i wyzysk. Obok obojętnośći Nawet na człowieka co miał problem psychiczny i nikogo nie było a ewidentnie miał problem i prowadził monolog że sobą dla wielu to pewnie śmieszne było… A tak jak ludzie piją do policja jest szybko a jak człowiek ma problemu to jej nie ma.. Jak nieraz w każdym problemie jak z przemocą domowa też tak bywa.

Niestety miałem kolegów ale teraz mam ich niewielu.

Chciałem być przy ludziach dziś moja samotność jesteś tylko przy mnie.

Orły polskie odleciały same. Bo ostatnio oglądałem Artura Binkowskiego…Pozdr wiadomo dla kogo dla mnie.

Każdy został sam..

Mijałem tą drogę.

A ty Adam wiesz jak to jest pojechałem taki dystans widać kto jest kto. Czy ja taki debil czy świat jest zły.

Kolego ostatnie dni inne myśli samobójcy niedoszłego co zwiedzał te korytarze szpitalne też inne.

Jak napisałem w pamiętniku jak chodzi o sobotę

„Mijam Słupsk stare Miasto jak stare ciche dzielnice miasta. Tonące w starej architekturze jak stary dworzec PKP tego miejsca.

Mijając ludzi innych.

Pojechać do kolegi co jest w Zoll… Poznać ludzi co są w ośrodku opieki zdrowotnej poznać kobietę która mi dziś bardzo pomogła i była też tam z powodu chorego brata.

Kuźwa wszystko znów nie tak oczywiste.

Że czemu tak jest ze mało prawdziwych ludzi i niektórzy odeszli i zostali nieliczni też nie mają lekko widzę ten świat inaczej widząc tych ludzi bezdomnych mijanych tak obojętnie chorych dzieci też tu dużo co mówić wiele….

W domach z betonu też nie ma nieraz miłości i nieraz jest bardzo na pokaz wszystko. To też znam bardzo tutaj.

Jak to wszystko. Nie tak oczywiste jak świat jest nie tak idealny Ja nie taki święty w pielgrzymce samotnego wędrowca idę dalej…

„Znałem dużo ludzi dziś znam ich niewielu” tez nie wszystko jest takie tu proste. „

Niestety tu dużo by pisać. Nawet znane osoby mają problem..

Rodzinne więzi między ludźmi też są tu płytkie i naprawdę jak upadniesz bo widziałem ludzi w upadku i upojeniu alkoholowym też tak miałem. Zostaniesz sam bo tu wiele drzwi zamkniętych.

A co to wczoraj myślałem że miałem kolegów z ławki ale widzę że pomyliłam się i życzę wam zdrowia szczęścia pomyślności.

Życzę miłego wszystkim….

Kronika 115

I tak to jest człowiek jest sam nieraz i ludzie tu inne sprawy mają i problemy..

Chodzi znów o kasę mijając te klasy społeczne mijając wczoraj Gdynię.

Zresztą z ludźmi tutaj też nie tak.

No nawet w sex okazało się.

O się okazało że lubię patrzeć i że zostaje patrzenie.jak i fantazja Że zostaje walenie masturbacja.. Jak głosi moje przysłowie „A fantazje…
Jak głosi piosenka fantazja …jest od tego żeby bawić się na całego” Życie to nieraz nie to samo i inne sprawy są gdzie można się minąć. Można dużo kupić i zostać w tym życiu sam z problemami i nie tylko.. Że zostają nieliczni. Gdzie tyle kłamstwa i oszustwa. I dni mijają inaczej nieraz.

Choć może to tu ten sex nie jest idealny. Nie wyszło z tymi sprawami radzić sobie z tym radzę sobie sam..

A tak z ludźmi tu w tym socjalu gdzie świat i ludzie mnie tu przysłali. Zastanawiam się kto jest kto do końca w tym miejscu. Kto co kombinuje.. Jak Katy D.. Wyjść z psem lub pilnuj jej szynka. Ja też mam swoje sprawy a ona tylko dzwoni jak ma sprawę. Już to też się robi cienkie z jej strony. Każdy ma tu swoje loty w tym bublu jak chodzi o robotę. Nie wiem czy czemu nie wyszło wszystko mi też jak chodź i pieniądze.

Ale napisałem dziś post pod statkiem który dałem w foto.

Płyniemy sami nieraz walcząc z sztormem i burzami życia. Nieraz wiatr w żagle a nieraz dni bez wiatru.
Choć i nieraz tylko ludzi w tym życiu gubiąc nadzieję a nieraz ktoś daje nam nadzieję.
Czekamy na odpowiedź na coś.
Pragniemy w samotności idąc sam na sam drogami.
A życie i tak swoje i czas leci w utrapieniu i radości.
Mijając dzień po dniu po prostu.
Nie ma już tego kina choć chodzę tymi drogami.
Nie ma tego klubu muzycznego choć chodzę tymi drogami.
Chodzę na tej ziemi pięknej i tak smutnej.
Gdzie smutek i radość wraz z mijanymi się ludźmi.

Że czemu tak jest ze mało prawdziwych ludzi i niektórzy odeszli i zostali nieliczni też nie mają lekko widzę ten świat inaczej widząc tych ludzi bezdomnych mijanych tak obojętnie chorych dzieci też tu dużo co mówić wiele.

Lecz spotkać osobę wczoraj w tej obojętności i mnie na skraju życia.

Nawet pani na pkp wczoraj niemiła i pani co kierowała autobusem niemiła. I parasole z tęczą nie pomogą jak i żadna parada równości w tym nierównym kraju i nierówności życiu karty inaczej rozdane.

Kronika 114

Dziś inny dzień jak i ten poranny sen też był inny.

Choć nie wszystko jest ok

Mijam Słubsk stare Miasto jak stare ciche dzielnice miasta. Tonące w starej architektetórze jak stary dworzec PKP tego miejsca. 

Mijając ludzi innych. 

Pojechać do kolegi co jest w Zoll… Poznać ludzi co są w ośrodku opieki zdrowotnej poznać kobietę która mi dziś bardzo pomogła i była tam z powodu chorego brata. 

Kuźwa wszystko znów tak oczywiste. 

Jak to wszystko. Ja nie taki święty w pielgrzymce samotnego wędrowca idę dalej… 

„Znałem dużo ludzi dziś znam ich niewielu” tez nie wszystko jest takie tu proste. 

Za dużo wirtualnu też skodzi jak chodzi o erotykie i szukanie tylko kogo. 

Kiedy mijasz się z rzeczywistością a filmami  które dają wytchnienie na chwilę. 

Choć dziś kawał km przejechałem. 

Kronika 113

Nie miało być tak smutnie ale jest.

Słucham Dudek P56 nie Umiała tańczyć a chciała tańczyć dzień i noc https://youtu.be/8xFmHROHxNE

Znów inne sprawy i inne sprawy..
Choć w sumie to nie interesuje nikogo każdy nieraz sam z kłopotami też swoimi. Mijając się po prostu.
I dziś widziałem jak facet mówił że dom to tylko miejsce że potrzeba gotówki. A sam siedział w dość dobrym BMW. Każdy gdzieś kłamie z tymi pieniędzmi
I tak chodzi o pieniądze…
Nieraz tylko o pierdolone kochane pieniądze.
Ze sęk w tym
Że inni mają miliony a inni ledwo co…I są wykluczeni niewidzialni . To też wiem jak to jest
I są grupy uprzywilejowane. Choć tam też machojki i przekręty
I przy domach dużych są małe domy..
Że dziś
Inflacja zjada wszystko dziś ludzie nie widzą się w sklepie.
Cały system upada chwieje się w posadach.
I znów
Człowiek sam upada starzeje się umiera nieraz z chorobami przez pracę .
To nie wszystko te pieniądze jeżeli jesteś sam lub zapierdalasz się przez pieniądze i widzisz ile są one warte na końcu tego marnego czasu i życia.
Zostając nieraz sam to kurwa nie w porządku.
No i nic wkurzam się bardziej wkurwiam.
Co tu pisać. Jak rodzina pojechana pojebana skłuczona. Oj nie trzeba żadnej bomby i wojny żeby poczuć ten szyf życia.
Tak jak w książce co ma ten cytat
Ps. Znazłem na FB swoim
Słucham Audiobook.
Bardzo dobry
Jo Nesbo plus Czytający pan Mariusz Bonawszki.
„Człowiek bierze do ręki rozdane karty, ogląda je, nie dostanie nowych. Może jedynie grać najlepiej, jak umie, tymi, które mu przypadły. I marzyć o tych, które mogły się trafić.”

Jo Nesbø, Policja
Chujowe nieraz karty rozdał los
I jeszcze jeden cytat
„A może wszyscy jesteśmy chorzy na głowę? Może różnica polega tylko na tym, że jedni wypuszczają tkwiące w nich potwory, a inni tego nie robią?“

Jo Nesbø, Policja

Tylko

Tylko chciałem być kochać i być kochanym. Pragnąć i być pragnącym.
Zostaje sam nie wiem czy taki los czy tacy ludzie..
Zostaje sam na sam.
Taka jest pielgrzymka nędznego życia.
I nikogo nie ma.
I mnie minął ominął w zapomnieniu dni tkwię.
Każdy pójdzie w swoją stronę.
Dziękuję Ci PIH że jesteś . Znów ciebie słucham.
I cienie dni i wspomnień tańczą na suficie.
Niech zagra teraz muzyka leniwego popołudnia
„Mamo spójrz mi w twarz proszę Cię wybacz
Wiem po policzkach nie jedna łza Ci spływa
Mamo mamo moje życie to chwila
Mamo zrozum takiego masz syna
Tato wiem to źle że życie przeklinam
Wiem ale nie mogę się od tego powstrzymać
Tato tato moje życie to chwila
Zrozum takiego masz syna
Karetka na sygnale szpitalne sale
Po pijaku nocą kosą linię życia przedłużałem
W mroku stałem krew spływała mi na buty
Na twarzy miałem uśmiech i nie byłem smutny
Naprzeciw wszystkim przeciwnościom
Wiesz bo ból i strach mnie nie raz dotkną
Przed sobą nie ucieknę przed sobą się nie schronię
Miasto samotności jest moim domem
W ciemności chcę wydrapać światło o tym marzę
Chce przestać być pękniętym zwierciadłem Twoich marzeń
Kochać życie i nie być przez życie kochanym
Chcę zabliźnić na zawsze bolesne rany
To wszystko tak blisko i zarazem tak daleko
Sen kształtuje się pod zmęczoną powieką
Doszedłem do dna żalu tu nie widać jutra
Niech muzyka zagra smutnie wśród szarego popołudnia

Bo po prostu
Nie spotkam już pięknej miłości.
W piekle życia.
Gdzie niektórzy więzieniach w szpitalach psychiatrycznych ośrodkach pomocy społecznej DPS .

Źli policjanci w około też.
Jak źli politycy.
W sumie źli ludzie nieraz na swoich dużych stanowiskach .
W sumie też źle rodziny i obok obojętność ludzi mieszkam
Gdzie potępienie blisko jest ludzi zwykłych co pija nieraz i gdzie liczą się statystki do wpisania.
I co dobrzy nie są wcale tacy dobrzy jak ci ludzie co piją nie są tacy źli.

https://youtu.be/b1JRjPeaHWk

Dobry kawałek muzyczny akurat na teraz

„Jak chmura do pięknego Dnia Jak blizny na widocznych Miejscach Wybrakowany jak Wrak Chodziłem wiecznie, gdzie nie Trzeba Może poznałeś, jak Gram wcześniej to raczej byś nie Znał Zbudowałem planszę Sam Chętnie by każdy chodź partię rozegrał Ale zbyt dobrze pamiętam ten Stan Jak nie istnieć dla Społeczeństwa pakazabyś komuś jad Od dawna już we mnie zamieszkał”

Kronika 112

Czas poleciał dziś tam wspomnienia z tamtego dnia i tamtego roku

Jak chodzi o wczoraj

Ja wędrowiec w cieniu i czasie w swoich historiach życia .
Mijając świat .
Między podróżami
A może nie tylko ja w wędrówce życia .
Cichego życia
Mając zachwyt nad polami i łąkami w świecie gdzie tylko cicha muzyka gra i przemijające chwilę jak i dni .
Mijając te miasta wioski peryferyjne

Rok minął już nieraz nie lepiej rzeczywistość nie jest łatwa.

Jadąc bez klimatyzacji w pociągu nawet okna nid były otwarte. Jak zatopiony w muzyce. A i tak bym z nikim nie porozmawiał nie poznał. Zostałem sam nie wyszło mi choć.

Szukam igły w stogu sianna .Szukam że świecą we nocy.
Szukam we mgle życia
Pragnę głęboko mocno i namiętnie .
Ale chyba nie tu .
Bowiem
Dobrze że są sny
Erotyczne pragnienia jak erotyczne sny .
Nieraz tak mało potrzeba do ich spełnienia .
Nieraz samotne zachody słońca bez ciebie w świecie miłości i piszę do bez cienia zastanowienia.

Tak to wygląda te ciche pragnienia a tak bardzo nieraz sam z seksualnością swoją. I innym sprawami.

Taki to kraj choć i smutne co napisze zaras

W życiu można się minąć z drugą osobą . Czytaj z drugą połową .
W życiu można być samemu i nikogo to nie będzie interesować .
Jak i zostać na ulicy gdzieś tam umrzeć .
Tak widziałem wiele przeżyłem wiele .
Widząc rozerwanie rodziny i wartości które nie sprawdzają się w moim świecie .
Widząc wariactwo ludzi bliskich i ich ciche grzechy .
Zostają sam w tym Polskim Bangladeszu gdzie ludzie ludziom zrobili piekło w tym pięknie .I oszustwo i jak dobra wola idzie że sobą w parze .
I każą ci się cieszyć i mówią że jutro będzie dobrze .A że jutro do będzie futro i jest po futrze tego nikt nie powie .
Tak więc moje sprawy i tak pewnie nikogo nie interesują .
Zapierda…i nie zostawiaj się .
Bo przyjdzie biedna starość i marny kąt do życia i samotne drogi co już są .
Zapierda…W świecie beż szans gdzie można zwariować . Widząc i znając ludzi ulicy ludzi bez szans omijanych .
W świecie gdzie nie lubią takich jak ja gdzie każdy nieraz sam gdzie się tylko mijamy mijając dzień po dniu po cichu samotnie nieraz .
Gdzie trzeba iść jeszcze kilka kroków sam w świecie gdzie katolicy nie są tacy cacy .
Gdzie ludzie biznesu nie tacy idealni .
Kobiety nie takie piękne
A mężczyźni nie tacy gentlemani .
Jeszcze kilka kroków w szarych dniach .
I tak nikogo to nie zainteresuje każdy żyje swoim sprawami nieraz nie patrzy na innych .
Widząc szare kroki ludzi i tylko tych co mijam po cichu .
Widząc panią w sklepie i plus te same osoby w autobusie tak w sumie cichym że gdyby nie radio to by było słychać tylko silnik .
Gdzie 4 ściany to ściany za które każdy jakiś koszt ponosi jak i za życie w tej nieraz tak smutnej krainie łez samotnych łez .
Tylko się mijając i te miejsca nieraz co dzień . Bywając w tej klasie ludzi w tym Bangladeszu polskim .W krainie pomyłek i wyzysku .
Gdzie nie wszystko tak oczywiste .
I jak bym był mocny to już bym tu nie był .
Gdzie tyle ludzi myśli o mnie tak jak by mnie znali swoje przeżyłem .
……

8 środa 2022 czerwiec
Jak to inny czerwiec Ukraina i Rosja działa na wszystko i ta cała wojna. Pracodawcy chcą bardziej Ukrainę.
Z drugiej strony na granicy z Białoruś budują mur i tam człowiek może umrzeć w lesie .
Co ze zwierzyną to inna sprawa .
I polak dla polaka nieraz wilkiem w kraju gdzie jak głosą memy na FB. Ze sankcje są nałozone na nas a nie na Rosję.
Co to FB zresztą i ludzi.
Może nikt nie przeczyta bo każdy ma swoje sprawy ale może przynajmniej FB przeczyta i ludzie z FB.
Bo tak nieraz człowiek sam na wycieczkach swojego życia, jak na walizkach w życiu.
Nic wychodzi tu nie jest pewne czy miłość czy praca,jak i sam pokój.
W tle ludzie znów ludziom gotują ten los jak i ludzie przeciwko ludziom.,gdzie dziwny jest ten świat. Jak głosą słowa piosenek.
No nic klasy społeczne tu nie spotkają się z sobą.
Polska to dziwny kraj,gdzie wśród krzyży i wiary w Boga tyle nienawiśći kłamstwa i oszustwa wraz z wykorzystaniem ludzi i wykluczeniem.
No nic wracając do zwykłego życia jak i opowieśći jak w książce Moja walka Karla Ove.. Wliczając książkę W poszukiwaniu straconego czasu Marcela Prousta
Tak Gdynia ostatnio piękna choć podróż ciężka, i piękna . Kwietnie rzepak pola zrobiły się znów zielone. Jadąc pociągiem gdzie raczej tu nie ma zagłębie jabłek a zwykłe zielone pola. Tu nie Grójec i Tymbark które kiedyś mijałem i byłem z nadzieją ze będzie lepiej. Choć nadzieję jest nieraz bardzo ulotna.
Tak rok jest inny z innymi zmaganiami. Niż wtedy.
Nie wsiadłem w tamtego busa i w sumie dobrze i nie pojechałem wtedy dalej do jabłek.
Gdzieś znów każdy z znajomych co uważałem za kolegów gdzie wtedy byłem sam.
Jak zwykle nieraz dobrze się piję a najlepiej jest przeważnie człowiek zostaje sam i czas wszystko weryfikuje.
I nie wiesz kiedy zostajesz sam na dworcu zachodnim jak wtedy w Berlinie.
Gdzie zima była a noc była mroźna w Berlinie.
Jak tylko kafki i kruki ci towarzyszą w samotnej podróży na dworcu w Warszawie.
Lecz ok wracający do rzeczywistości.
Morze już w miarę przyjemne. Chodzenie na Morsowanie z koleżanką zacharatowało mnie na wodę morską.
Jakoś nie mogę pod prysznicem za zimną wodą się kąpać ale w morzu to jest inaczej.

Kronika 111.

Za dużo wiem Z dużo widzę.

Trzeba iść sam na sam.

Nie wiem czy odezwie się kolega do miłości cielesnej czy jest kolegą. Czy to była szybka miłości.

Choć widziałem dziś piękną kobietę na plaży a czy była sama czy mnie widziała to inna sprawa..

Och mało tu pisze o sex ale co mam pisać jam sobie z tym radzę sobie sam dość często w sumie. Bywając tu i tam. Lecz poznaje człowiek kobietę i później się okazuje co innego że alimenty i walka o dzieci lub chodzi o pieniądze.

Nieraz rozwody zdrady i przekręty oraz porażki .

I tak wychodzi z miłości cyrk nieraz.

Choć piękne było widać miłość dwóch kobiet dziś w pociągu. A czemu nie ma być lepsza miłość dwóch kobiet czy dwóch mężczyzn od miłości kobiety do mężczyzny.

Tak bardzo nieraz umrzeć chce w samotnej podróży jestem dziś i nikt nie zmieni tego.

Dziś rozmawiałem z szefem od gastro co mnie wziął do branży gastro kiedy szukałem już długo pracy w gastro. Pojechał do Belgi. Tak dziś każdy sam na sam prowadzi swoje życie..

Mijałem dziś świat i mijam dalej. Dziś między Gdańsk a Władysławowo Gdynia i Jastrzębia Góra. Nad morzem bywałem dziś. Morze już dla mnie ok po kąpałem się dziś. As poczułem jak mięśnie reagują na tą morską wodę wspaniale. As tego mi byl brak.

Na tym dziś końce…..

Kronika 110

Słucham to w sumie w ten kawałem muzyczny wiele mówi chociaż to klasyk muzyczny

Widziałem domy o milionach okien
A w każdym oknie czaił się ból
Widziałem twarze, miliony twarzy
Miliony masek do milionów ról

Ciemny tłum kłębił się i wyciągał ręce
I wciąż było mało i ciągle chciał więcej
I wciąż nie starczało, ciągle było brak
Ciągle bolało, że ciągle jest tak

Strach nie pozwalał głośno o tym mówić
Strach nie pozwalał kochać się i śmiać
Strach nakazywał opuścić w dół oczy
Strach nakazywał cały czas się bać

Mieszkańcy miasta i przyjeżdżający
Tacy zmęczeni i tacy cierpiący
Przeklinający swój codzienny los
Słyszałem także taki głos

Jeszcze będzie przepięknie
Jeszcze będzie normalnie
Jeszcze będzie przepięknie
Jeszcze będzie normalnie
Jeszcze będzie przepięknie
Jeszcze będzie normalnie
Jeszcze będzie przepięknie, aaah…

Chociaż wiosna ciekawa i pięknie przemijająca jak wszystko .Można napisać ze ciekawa .Tu ludzie nie interesują się polityką nieraz mam takie wrażenie a dla mnie też to nie wszystko.

Na osiedlu wczoraj byłem na spacerze też mijając tłum ludzi .Byłem z wózkiem i chorym dzieckiem mijając stare ulice morskiego miasteczka starych ludzi stare historie stary świat. Ze swoimi sprawami i problemami w nowym świecie .

Gdzie nadal człowiek pod kościołem stał a ktoś tu mercedes jechał .Tak wygląda rzeczywistość

Gdzie między blokami inny świat jak w centrum miasteczka gdzie ie karmić gołębie w centrum .

Jak chodzi o kolegę to najbardziej miły człowiek .Zrobiłem mu przyjemność Całe życie jest na wózku i już lepiej nie będzie.

Wiedziałem ze tam coś będzie i ludzie naprawdę rożni tam mieszkają .Choć staram się żyć swoim życiem i chyba tam tak trzeba .Choć wspaniale mi się mieszkało w Jastrzębia Góra po lecie. Napiszę tak niestety czym nieraz mniej ludzi tym lepiej bo lubię być sam niestety tu lubię być sam choć brak miłości brak cielesności tu w tym kraju nie raju mi doskwiera .I nic a czas zapierdala .Już nigdy nie będzie takiego lata. Ludzie są samotni chcą być sami samowystarczalni mijają się bez słów opowiadają o innych żyją w swoich światach .

No nic jak chodzi o kronikę nieraz i tak miłość tu nie wychodzi .Nieraz to cyrk i żart mały żart Każdy szuka czegoś innego w tym wszystkim .

Jak w świecie zwierząt haha kobieta szuka mężczyzny alfa a i mężczyzna szuka kobiety he z dobrymi biodrami i ustami a i tak wychodzi nieraz cyrk z miłości i cielesności .

Zdrady widziałem na własne oczy i kłótnie rodzinie też .Ludzie mają potem na karku alimenty i …

ktoś z kimś potem jest bo jest.

Taki to jest z drugiej strony pęd popęd seksualny popęd natury .Walka z wiatrakami wręcz przyroda jak u ssaków prokreacja .

A potem wszystko wygląda nieraz inaczej z tym całym seksem między ludźmi .

Dziś jestem sam muszę z tym się pogodzić chociaż to nie łatwe .

Lecz może dobrze bo chciałbym dobrze dla dzieci swoich chociaż mogę i wychowywać nie swoje dziecko .lecz może to nie jest mi dane .

Znów coś tu o ludziach bo nie są dobrzy i patrzą są złośliwi .I tak już inaczej bo każdy ma swoje sprawy i jest bardziej nieraz obok obojętny .Pa nieraz się cieszy ze czyjegoś kłopoty potrafi wykorzystać biedę człowieka .Więc nie tak pięknie to wygląda .

A ja mam swoją samotną walkę z dobrej i złem i tańce nieraz na krawędzi .

Choć tak pięknie wiosna dziś się pokazuje i nie tak pięknie bo brak deszczu .

I tylko patrzę na osobiście na nogi te nogi sąsiadki nogi i nic z tego nie będzie chociaż lubię tego szynka jej z którym byłem na spacerze .Pochylam się za bardzo nad dramatem życia w obojętności ludzkich serc i po co mi to widząc ze nie wszyscy i ze mną zostali w drodze życia .Lecz podnoszę się sam i upadam się.

A końce ten wywód wujek też mi został młodzi gdzieś tam w swoich życiach .Wujek też już dziadek a z rodziną wcale nie spotykam się walce żeby nie zapić znów sam pijąc .Chodząc cwicząc i na spacer z psem .Znów czas zapierdala leci na koniec Anna Maria .

A gybyśmy nigdy się nie spotkali

Minęli na życia tle?

I gdyby nas nic nie łączyło wcale

A wspólny los wahał się?

Kto postanawia,

Że jedyny raz na Ziemi

Na jedną chwilę, ty i ja

Odnajdujemy się

Zostawiam tu Ślady życia nieraz tylko jak slajdy tamtego życia jak cienia tamtych dni .

Kronika 109

Miało być nie politycznie to będzie anty politycznie .Miał być marsz wolności a był marsz PO więc nie wiem co to miało związek z historią kiedy w samo południe ludzie walczyli wtedy o lepszy czas dla siebie i dzieci walka z komuną .Byłem młody wtedy 10 lat jak skończyła się słuszna epoka .

Dziś mamy wolność i każdy może strajkować i robić wiece polityczne .W sumie i tak wczoraj chodziło o politykę.

Jak chodzi o dziś PO+PIS =POPIS więc co po tym wszystkim. W kraju podziałów w kraju nie raju.

Po 89 coraz bardziej sprzedali Polskę gdzie ludzie znów wyjeżdżają z tego nie raju do lepszego kraju.

Nie strajkuje dziękuję…

Polityka w tym kraju i tak mnie zawiodła.

To jest tak mój Kraj murem podzielony podzielony na dwie strony

Jak w kawałku Kazika “Moja ulica murem podzielona

Świeci neonami prawa strona

Lewa strona cala wygaszona

Zza zasłony obserwuje obie strony“

I tylko mój jest kawałek podłogi jak w piosence

Bo nie wierzę politykom

Jak w piosence Tild

„Nie wierzę politykom

To oni wytyczyli granice

To oni zbudowali mur

To oni podzielili nas

To oni patrzą na nas z góry

To oni mają swoje sprawy

O których my nic nie wiemy

To oni wywołują wojny

Na których to my giniemy

Nie wierzę politykom nie”

I jak głosi cytat

A jak chodzi o politykę prezydent wycofuję się z tego co podpisał chce to zmienić

Jak pisze RMF24

Andrzej Duda chce ponadto wprowadzić do ustawy nieuwzględnione w pierwotnej wersji przepisy dotyczące odwołań. Projekt odbiera premierowi i przekazuje samej komisji wybór przewodniczącego i stworzenie regulaminu jej praz oraz wyklucza udział w komisji zarówno posłów, jak i senatorów. Co więcej, jeśli Sejm zdążyłby jakichś wybrać, projekt nowelizacji wygasza ich członkostwo i nakazuje wybranie kogoś innego.

Więcej Polityczno-prawny chaos. Co dalej z komisją ds. badania rosyjskich wpływów?

Więc co dalej na razie tylko polityczna panika i zagrania jest wywołana .Przecież i Władimir Putin przed wojną z Ukrainą miał stosunki dyplomatyczne z całym światem ,też z unią europejską .I z niewtórymi tam rządzącymi .Choć i dużo by mogło wypłynąć jeżeli by wziąć wszystkich pod lupę.

Dla mnie musiał planować to wszystko od dawna strzelając sobie w stopę jak chodzi o Władimir Putin

Kronika 108

Kronika 108

Nad morze wieje dużo spraw na głowie piszę z biblioteki

Zrobiłe przegląd prasy choć tu inne życie W polityce wrze a tu inne życie .Znów tu człowiek nikt nic nie znaczy a pieniądze wiele znaczą .

Znów pies mi trochę pomógł.Idąc do parku we Władysławow Im Heronim Derdowski

Nie jest łatwo nie pić i iść samemu.

I nie wszystko tu nad morzem tak pięknie wygląda jak wieje mocny wiatr i zimno a ludzie pochowani w domach jak w norach .I gdzieś stoi człowiek pod sklepem co szuka złotówki a nawet ten co ma i może dać nieraz nie da i ta ten biedny i pomorze mu .Gdzie wśród pięknych ludzi gdzieś ktoś zbiera złom żeby była złotówka .I odwieczne dylematy i walka o złotówkę

Tylko mogę pisać swoją twórczość tu. Idąc nieraz też sam

Piękne czasy było i minęło..

Się robiło

Dziś inny świat co ludzi zmienił.

Mnie zdradził i oszukał jak ludzie.

Pies bardziej wierny niż człowiek..

Oj i zranione ptaki życia mają inaczej..

Znałem dużo ludzi dziś znam ich niewielu..

Dziś stoję sam w zapomnieniu dusz .

Tylko jak starą ścierę nieraz wymną ludzie i zostawią

Niech tu poleci piosenka o człowieku zapominany co jest i tylko nieliczni są

To jest piosenka o człowieku…

Wszystko zanika w ciemności pokoju…

Moja samotność jesteś zawsze że mną….

OSTATNIO ZNÓW MUSIAŁEM WRÓCIC DO TEGO FILMU

Do filmu Germinal

Kur..polska upada a na Śląsku zaczyna się dramat jak chodzi o pracujących ludzi .Poczytajcie Sobie Germinal to własnie dzieje się w Polsce .Atomu tez za bardzo nikt nie chce.

Na pomorzu nie lepiej i to przez Unie .

Wszystko zamknąc

Niech Polacy wyjadą z kraju

Dziś każdy może wpaść w biedę i człowiek wtedy nie zobaczy człowieka w człowieku. Wystarczy być pod Biedronka i już ciebie lub mnie wyklucza..

A przecież tu nawet ograny pomocy nie pomogą i nieraz wykluczą jak człowiek dziś nie widzi człowieka bo system tu potrafi upodlić jak człowiek człowieka.

Wtedy człowiek się upije zabije skazany na ocenę i śmierć samotną

„Zadrwiono sobie z nich ogłaszając, że są wolni: wolni bo wolno im zdychać z głodu, czego też sobie nie odmawiają. Człowiek nie naje się tym, że ma prawo wybrać posła, który potem opływa we wszystko i tyle się troszczy o swoich wyborców co o zeszłoroczny śnieg.”

Emil Zola, Germinal

Leci Germinal na TVP kultura. kto zrozumie powieść z tamtych czasów. EMIL ZOLA JEDEN Z LEPSZYCH PISARZY…

Kto zrozumie ulice nędzy jak w Nędznikach Victor Hugo.

Kto zrozumie to wszystko w XXI…

Kto zrozumie Wyzysk tego wieku.

Ludziom nie wypłacali pensji na czas.

Szara strefa ma się dobrze..

Zamykane są kopalnie

Kończy się rybołówstwo i również rolnicy nie mają lekko w tym kraju…

Dziś też można wykorzystać wykluczonych.

Ulice nędzy mają się dobrze w tym wieku.

Klasy społeczne inaczej żyją i raczej nie widzą się.

Unia Europejska też to zamknięta struktura jak politycy tu w tym kraju.

Bogaci mają się jednym słowem nie najgorzej a biedni zostaną biednymi..

I nikt nie lepiej tego wszystkiego nie wymyśli jak w książkach o prawdziwym kapitalizmie i książkach jakie czytałem…

………..