Kronika cz 8

Szedłem prosto… W stronę ciemności, życie stało się klatką Widziałem światło, to było sztuczne światło Biała szpitalna plama, głowę w dłoniach chowasz Szloch rozrywa cię od środka, łóżko jak szalupa ratunkowa Gdy grunt zwija się spod nóg…

Pih – W Ciemność (prod. David Gutjar) / Non Serviam Tom I

10.17.2019

jesteśmy pokoleniem cichych wędrowców podróżników w erze KFC i MC Donalda. Zapracowanych ludzi w cichym marsu we wędrówkach dusz.

I dziś tylko smartfony w ręce made in china górują na wszystkim .Gdzie nieraz na żywo nie spotkają się światy dwoje ludzi. Brak nam dotyku miłości ,i nie ukrywam .Samemu brak mi dotyku i miłości. I bywam sam w dalekich podnóżach samotnego wędrowca i jak i tych bliskich małych. Gdzie może trzeba iść do lasu samotnie w tym cichym marsu ku śmieci w tej całej tragedii ludzkości gdzie tylko telewizory świecą w oknach lub smartfony. I w około Anteny satelitarne .Oj chyba się cofnąłem bo teraz ma się telewizje zbiorową satelitarną na przykład od astry lub upc.

Tak ze znów piłem sam samotnie wydając dużo na alkohol .Pytając się w cieniu spadających liści gdzie są wszyscy .Znów się zawiodłem widząc ze to wszystko nie takie proste i kolorowe. Wraz z tym ze zwiodłem się na najbliższych .Wraz z ty,m na miłości i ludziach z mojego otoczenia .Na starych znajomych też i nie wiem na kim jeszcze .

I

Poszło ostatnio wszystko za daleko .Bo dziecko mnie polubiło ze nie do końca jej mama .I mam przez to wszystko wraz z pracą pieprzone rozterki życia .

I mam się cieszyć jak błazen i ma być fun zabawa chociaż tak nie jest.

A może jestem w Gotham i mam być Jokerem bo ma być fun i wesele chociaż jest pogrzeb.

Pisze to wszystko w pociągu. Dobrze się tu pisze gdzie w sumie cisza i prawie nikt nie czyta ksiązek,tylko smartfony

Widzę nowe domu tak pięknie choć nie widzę tego pieprzonego uśmiechu w ludziach.

Mijam po prostu sam widząc ciche życie miasta gdzie co dzień lub prawie co dzień jest tam samo.

Tu jest spokój a ludzie nie cieszą się choć w świecie wojna i nowe zamieszki demonstracje. A może mroczny Joker do znaki naszych czasów

Zresztą może film znów coś zmienił co oglądałem i może ja byłem w Arkam i jestem w Gotham i złe przeżycia mnie zmieniły .Widząc warstwę społeczną i tą całą zgniliznę.

Choć jak chodzi o Gdynię gdzie byłem żadnych zabytków wielkich nie ma poza tym ze był dobry serial miasto z morza. I taka tam w sumie dla wielu zwykła i nie zwykła historia się działa .Wraz z historią stoczni .Na pewno lubię tam ulicę świętojanką z tymi tam sklepami..Wliczając wypady do kina tam oraz empiku .

Choć jesień dziś przy bulwarze nadmorskim naprawdę piękna widząc ile ludzi ma tam owczarki niemieckie .I nie wiem czemuś dziś one tam były

Zresztą śnił mi się dziś pies co warczał na mnie i rzeczywiście jedne duży pies chciał mnie ugryźć ale tylko delikatnie musnął .Więc nie wiadomo jak to jest z psami .Choć mam tam gdzie mieszkam znajomości z psem.

A po prostu jeszcze na koniec bo lubię ten kawałek dla mnie alkoholika nieraz co lubi inne rzeczy tak nieraz samotnie idąc .Taka prawdziwa muzyka

Plus zdjęcie z bibliotecznej strony miasta

I po prostu

Są chwile, gdy samotnie spadam w dół
To są dni, kiedy nie mam sił, świat pęka w pół i nikt
Nie wie kim jestem, dokąd idę, czy jeszcze
Gdzieś samotny stoję przed tobą
Ciągle jeszcze żyję, wierzę i jestem
RPS (Peja) feat. Glaca & Ana Herrero „Pozwól mi żyć (Są chwile)” prod. DJ. Zel

Z bibliotecznej strony

I dziś Patrzę na to wszystko bo nie wiem co jest w tej bibliotecznej stronie miasta ze lubię tu być .Patrzę na to wszystko widząc postęp świata tak dobry i nie as tak.

Pamiętam jak z osiedla tu przychodziłem po cichu kiedy nikt nie wiedział .Chodząc wtedy na siłownie .I inne ciężkie sprawy widząc w życiu te klatkowe historie . Dziś wracając tu w innych dziejach to jak liźnięcie tamtego czasu .Kiedy tyle ludzi gdzieś a jak tu wracam stały klient tego miejsca czytając prasę słuchając muzyki .

Wracając z innego nieraz świata czytając o innym świecie ludzi .Gdzieś jestem w nim tam po i tu po cichu .

Gdzie parę rzeczy jeszcze smuci i nie tylko i są przykre sprawy jak i nieraz wesołe .W świecie gdzie tak pięknie dziś śpiewa mi Coma . I są ciche wzruszenia serca jak mocne wkurzenia .

Tak idąc dziś po cichu samotnie choć tak bardzo pragnę ciebie być blisko człowieka co nieraz tak bardzo leczy i rani się nawzajem .Tak bardzo gdzieś sam w 4 ścianach choć pragnę ciebie blisko.I tylko idąc dalej sam.

Wspomnienia wracają idąc wśród torów życia sam .Dosłownie i w przenośni .Tak tak pijąc w nocy w pustym pokoju sam .I idąc sam lasem oraz wśród pól zimowego dnia .

I tal dalej sam wśród ludzi.

Mały książę jest prawdą wiedząc i pytając się gdzie są wszyscy .

Widząc ostatnio ciotkę w szpitalu samą sam na sam. Pytając gdzie jest ten kurwa piękny bóg .W nowej Wojnie w Syrii i w tym całym Bagnie Życia i zgniłych sumieniach ludzi w tej całej zgniliźnie .

Kronika Cz 7

10.14.2019

Tak widziałem, starość, młodość, przemijanie ,wspomnienia ,zal, czar zachwyt ,miłości ,i nienawiści .Wliczając jeszcze więcej. i więcej .Ale czy to tego nie odnoszą się książki i gazety .

Tylko idąc nieraz tak sam choć i nieraz tyle ludzi w około ale jak napisałem

Te wszystkie psychologie filozofie chuja nieraz warte.
Jak ktoś sam wśród obcych ludzi jak wśród złych wilków .Sam obcy wśród szarych ludzi .
Wszedłem do głębokiego lasu sam i tylko tu nieliczni są wśród murów i zasiek .
Artur .M Wyciągnąłeś mnie na chwilę z Ciemnego lasu i Nie liczni to tylko mogą zrobić

Choć wczoraj znów dzień jak dzień walcząc z szara egzystencją życia .Robiąc jak chcialem nie poszedłem na głosowanie

Sorry i tak mamy Amerykański kapitalizm. A demokracja to mit bogatych elit .
I tak każda partia polityczna kłamię .
I nie sorry nie pójdę na wybory . Okłamali mnie i oszukali wszyscy .

To jest kłamstwo ta cała demokracja to mit bogatych elit to lipa jest .Dziki zachód nadal jest i to znowu zrobiony w tym labiryncie świata .I tak to nikogo nie będzie interesować .To jest interes ta cała polityka .

Zawiedli mnie wszyscy po kolei to po co mi to .Polecam House of Carts czyli dom kard książkę i serial

I tak nieraz

I jest tak pięknie.
„Niesiesz ten krzyż, sam jesteś z tym
Ej, co za syf, nie masz już sił
Na fale rzucony w butelce list
I nie czujesz już nic
Nie wierzysz w nic
Zupełnie nic
Na fale rzucony w butelce list
To tylko pod wodą krzyk”
PIH

I wczoraj zrobiłem takie zdjęcie a raczej zdjęcia bo robię po cichu co innego. I zresztą mam swoje ukryte godziny po tych swoich kiedyś przejściach a jak i nowych teraz.

Tylko w sumie jak chodzi o te sprawy dziś oglądając w tle Ukrytą prawdę .Tak to jest dziwny świat portali szukania miłości seksu i czego kto tam chce Choć wiadomo nie ma co wcale patrzeć za wiele na ten program z tej serii których jest wiele w tv .Ale może jest zapotrzebowanie .Ale to też są moje ukryte godziny jak dziś oglądanie serialu z innej bajki który zawsze lubiłem czyli plebania..

..

Ale kończąc temat Ukrytej prawdy.Ten Showup tv ,Tinder Datezone Sympatia Badoo i nie tylko to lipa nieraz jak ogłoszenia matrymonialne jak nieraz ogłoszenia o pracę.

Znaleźć dziś w tym wszystkim kobietę lub mężczyznę. To absurt .Kazdy szuka a nieraz już w sumie nie wie kogo szuka ..Oczekiwania sam oczekiwania wymagania wręcz a potem nieraz w życiu realnym rozczarowania .

Przecież nie ma ideałów i nie będzie .Facet Za biedny lub za gruby kobieta za chuda lub za gruba a i nie jedna nie lubi tych spraw jak i chce korzyści majątkowe za te sprawy .A facet nieraz okazuje się świnią co tylko chce seksu. A kobieta wredną zołza .

I tak dalej nieraz tak to wygląda .

I nieraz człowiek jest sam w świecie zimnych serc ludzi idzie nieraz sam na sam gdzie wódka i seks oglądany nie pomoże w ciszy jesienniej pogody w ostaniach lisicach co spadają i tańczą w wietrznym dniu w cieniu słońca. Mając cichą lżę na w sercu

Jakie to życie kurwa nędzne a i tak kurwa tak nieraz piękne

Ogarnia mnie mrok zimno cienie i Tylko cicha łza cichego kącika .I serce choć z ranami kłótymi chce tu być w tym labiryncie świata i życia .Gdzie nikogo lub prawie nikogo nie interesuje los. Los marnych złudzeń cios .

I usiadłem wśród ciemność nocy oraz spadających liści co tam samotnie tańczą wśród ciszy.
I pomyślałem o końcu tej nędznej wędrówki wędrowca .Że koniec życia jest piękny . Wśród ciemność nocy i dni.

Kronika cz 6

Tak dziś dni mijają bezosobowo .Znów w krainie książek i pisania.Oj o fuck jak dawno nie byłem w w kinie .A poleciał dziś Joker .Wczoraj tam dziś w Jastrzębiej górze mieszkam jaki to inny świat tam.Nie wiem co się wszystkimi stało i ze mną.Piję walę konika czyli masturbuję się .Znów inne krainy zwiedzam Jak chodzi o filmJoker jakoś ciekawy ale nie zachwycił mnie .Tak bardzo.Pije i tylko zrobiło się w nocy zimno bardzo zimno .Choć miałem na chwilę jasność w związaną z dziećmi a raczej z dzieckiem .No niestety nie wiem co się stało z ludźmi bo widzę ze nie wiem czy ze mną czy z ludźmi coś jest .Bo naprawdę dla kumatych nie ci co chodzą nieraz do kościoła są dobrzy i to nie ma nic wspólnego z kościołem .Choć chciałem wrócić tam ale nie mogę już tam wrócić .

I wczoraj TYLKO WRACAM DO HISTRORI tamtych czasów i dziejów tak nieraz innych .A teraz inne w sumie czasy są Ciotka żyje inaczej a mama też żyje inaczej .Jedna Ciotka w szpitalu ja w kuchni ciężko jutro i zastawiam się po co mi to bo inne czasy w tej kuchni są jak i w domu rodzinnym.Ale tak to bywa każdy i ja mam swoje życie.

Kronika Cz 5

ak piszę dziś z Rumii cześć 5 jakoś wyszło ze jest jesień dalekich a raczej bliskich podróży .I Taki samotnych dróg obywatela X samotnego X podróżnika .Więc znów Biblioteka Rumia w tle za oknem Subway i stary już dworzec MZK z napiszem MK Cafe tak Dziś napisze z notesu krótkie kroniki choć i na pewno jest więcej do napisania.

10.06.2019

Deszcze i Ładna pogoda sprzątanie i spacer. Spotkanie z ważną bardzo ważną osobą. A raczej w sumie z osobami. Czyli z wujkiem ciotką i małym skarbem Julianem.

**Dodam ze do wujka do chodzę co jakiś czas i to w różnych historiach tego zmiennego życia .I u niego są zmiany i jak i u mnie czas poleciał .U niego w tych blokach z tych innych czasów i jak i ja z tych osiedli gdzie się tyle zmieniło .A Julian król złoty to już naprawdę inna i raczej nowa historia tego czasu .I tak samo Sylwia Królowa złotowłosa jak i Julian król złotowłosy .*W pracy zmiany duże zmiany w kuchniW sumie piękne chmury na niebie i myślę i złotowłosej królewnie

10.07.2019

Jest 22 co będzie tego nikt nie wie może ten najwyższy Na pewno wie ten Bóg w kościele .Dodam ze bywałem w kościele i tylko takie moje spojrzenia

Przyszedł ktoś nowy do niego do kościoła do zapukają oblukają .Widzę fałsz i obłudę .Wolę już być tam sam.* A co to książek bo lubię nieraz .Skończyłem czytać Poldark Warenggen .Więc co będzie siedząc sam

Kronika cz 4

Piszę czekając na PKS pogoda nie sprzyja już noc gra cicho muzyka

Jutro nie wiadomo co będzie dziś nie wiem kiedy czas poleciał w sumie

Zaraz zostanę sam wśród bębniącego o parapet deszczu oraz o chodnik idąc dalej sam

Dziś ostatnie dni innej firmy pisząc z pracy z kompa prawie mojego byłego szefa Wojtka.B .Gdzie czas zatoczył koło i gdzie wiele ludzi poszło w inny świat .Choć można było się wiele tu nauczyć z tej kuchni od nich .Ze trzeba było obserwować .Gdzie dziś prawie inna załoga i zostali nie liczni z tamtych dni.Wręcz nieraz spotykając się po za pracą .Ale tak to bywa.

Są i tak plus zdradzając nie zdradzając ze bywam choć na chwilę w strefie luksusu .Dziś tam naprawdę sam na sam.Gdzie sauna parowa ostro dawała i j też fińska as za bardzo .

21.13

W sumie siedzę ze starym kolegą co go pamiętam ze starych lat w sumie ze 7 klasy kiedy były wagary i ja się kąpałem w morzu a oni czyli my tańczyli razem taniec młodości trochę po alkoholu już .Zresztą tu zawsze gdzieś w tle była plaża

Teraz znów siedzę w tej historii życia z zmiennych kolejach losu .Gdzie mój świat zatoczył koło wracając znów po różnych epizodach do firmy i myślę ze wszystko może w końcu będzie dobrze .Gdzie może nie tylko w końcu się zakocham w we wzajemnością

Zresztą dni tak szybko mijają w tym kosmosie życia.A i może mi się wszystko odmieni.

Gdzie choć czytam świat i oglądam wiadomości nie wierzę im w każde ich słowo jak chodzi o polityków i co gorsza we wiarę .Gdzie chodzi o pieniążek a może w tle zawsze chodziło .Trochę interesując się wiadomościami i historią

I dziś znów mogę polecić jak chodzi o muzykę .Zwiedzając stare korytarze zdarzeń i wydarzeń jak i pokoje dziś tam puste po lecie .Gdzie w tle leci historia życia niejednego człowieka .

Kronika cz 3

Nie jest łatwo wcale napisać jak Karl Ove Knausgård tą całą opowieść która nadal się toczy .I tak od pięknych lat gdzie nie spodziewałem się ze będzie nieraz dramat wraz z dramatami innych ludzi .Wraz z wiosna i latami gdzie tu pełno ludzi to pustki jesienniej- zimowej gdzie kto może pali w piecu grzeje się w ciepłym i marudzi ze tak zimno.

Nie jest łatwo napisać historii kiedy ma swoje nieraz mroczne wspomnienia z życia wzięte co nieraz wracają .I Choć by się chciało lepiej jest się tam gdzie jest w tej branży gdzie się jest i się w tym tkwi nieraz po uszy aby zarobić w ogóle pieniądze na życie widząc upadek świata ludzkiego i bywając w tym całym tym upadku daleko .Gdzie nieraz sam walczę o lepszy byt gdzie słowa Williama Szekspira są nadal aktualne jak być albo nie być .Kiedy ludzie już z różnych powodów nie chcą tu być .

Gdzie noce i tak robią się zimne coraz bardziej choć jeszcze z jesienią piękną nocną i dniami też pięknymi nieraz i jak i brzydkimi .Bywając w tych samych terenach a jak innych gdzie ludzie budują i się budują .Lisi Jar i jak te strony prędzej koło hotelu Rozewia naprawdę się rozbudowują się jak i we Władysławie nowe domy a może następny Resort hotelowy gdzieś się buduje .Tylko czemu tak dobrze a tak źle .Gdzie przemysł ryby nie tak bardzo się dla ludzi z północy się rozwija i tam cwaniacy w biznesie jak chodzi o prywaciarzy. Zresztą tu takich nie mało niestety .Jak w branży gastro i na budownictwie .Więc ten kraj psuje się od środka jak ryba nieraz choć w mediach mówią co innego..I jak to bywa ja muszę żyć w takim zepsutym kraju jak i nieraz społecznictwie .Ale czego ja się spodziewałem choć polityka i polityka mówią o czymś innym i w sumie lewica i prawica kłamie gdzie tam pożywka dla ludu a najbardziej dla mediów .A Ja i wiele ludzi zastanawia się jak żyć .

Więc nieraz zostają wspomnienia po czasach które minęły

Kraków był we wrześniu tamtego roku parę lat temu .Nie licząc już tych lat minionych i czasu zagubionego bardzo kiedy gdzieś tam błądziłem wraz z szpitalami nie tylko dla psychicznie chorych .Gdzie być może ktoś tak tam mi w życiu zrobił ze tam byłem .Gdzie teraz walczę też z nią inną marną teraźniejszością .

Ale Kraków za pierwszym razem był naprawdę ciepły tak samotny a raczej tam tak sam wśród podroży gdzie za bardzo nikt na nikogo nie zwracał uwagi .Jadąc starymi tramwajami i zwiedzając zabytkowe miasto .

Gdzieś dziś to tylko wspomnienia wraz z wczoraj i zmianami w pracy jak i w życiu .Jak w piosence idąc po potłuczonym życia tak kruchego jak zbite butelki .Wypite swoje kieliszki wódki i piwa. Jak dni niespełnienia kiedy tak bardzo pragnę miłości każdej a zostaje w ciemnym pokoju .Wręcz jak w Pajęcznie życia gdzie jak w domu pająka się czuje .Gdzie może w tle dziś pająki w życiu miałem .Idąc w szarości dnia sam .

Starszy poważny wpis czwartek, 08 marca 2018

Zanim umrę zresztą… Zanim umrę zresztą napisać prawdę jak wiele ludzi potrzebuje doktora jak wolę dziś siedzieć w bibliotecznej stronie życia i słucham właśnie tego Dr. Dre – I Need A Doctor (Explicit) ft. Eminem, Skylar Grey.

Doskonale znika czas w cieniu tego życia nad przepaścią i morzem łez i nie spełnienia oraz osamotnienia .W ciemności znikającego czasu i ludzi których jakby już nie było . Leżąc w ciemnościach pokoju w marnej egzystencji bycia I znów ZATŁOCZONĄ ULICĄ MIASTA PĘDZI SAMOTNIE CZŁOWIEK….

Co za klip i przekaz .Meksyk jest piękny i tak smutny jak Kuba czy Rosja nieraz . Meksyk gdzie Tequila się leje jak w Polsce czy w Rosji Wódka . Meksyk gdzie narkotyki to wojna .Gdzie one idą w świat. Meksyk gdzie jest mur z demokratycznym i wolnym krajem .Tylko jak wolnym ze buduje mur .A Donald Trump chce jeszcze większy mur. U bram demokracji zresztą w okolicach europy i w niej to samo budują mury z zasiekami. DEMOKRACJA TO MIT DO ZAGRYWKI BOGATYCH ELIT A ŚWIAT DO SIEBIE JEST PODOBNY. Więc nadal samotnie jak wiele ludzi kroczę nieraz po tym nieraz nie Bożym świecie jak w piosence. Lepiej nie wiedzieć co się dzieje .

Oj kuźwa znowu ostatnio widziałem światków Jechowy . Nie nie mam nic do nich .Ale tak się patrzą . Zresztą z nimi kiedyś rozmawiałem .I co z tego że bazują na końcu świata . Mówią o Bogu a katolików w tle nie lubią. Zresztą katoliki jedni drugich nie lubią tam i większość tam za Pis i Rydzykiem . Wiec gdzie tam BÓG wliczając że Judaiści czyli Żydzi trzymają się że sobą tylko. A Arabska wiara chce zdobyć Europę . Wliczając tych co chcą zniszczyć tej europy . Gdzieś w tle zamachy Syria Płonie i dzieci tam płaczą .I nie tylko w sumie w Syrii nie piękne . W tle polityczne zagrywki gdzie dla mnie Amerykański sen nie dla każdego się spełnią .A Donald Nie lubi prawię każdego i gdzieś jego brudy wychodzą. Zresztą Władimir nie lepszy i też ma swoje na sumieniu . W Polsce też zagrywki polityczne i ludzie żyją tez na granicy absurdu . Tylko gdzie jest cały ten dobry Bóg w tym pięknym piekle życia . kiedy kobiety są nie szanowane a dzieci nieraz molestowane i w około tyle wierzących a nadal ludzie biedni stoją pod kościołami i ktoś tam mówi o dobroci w kościele parafialnym gdzie znowu tyle ludzi gdzieś grzebie w śmietniku . W nowej erze z nowymi technologiami i nowymi wieżowcami .W nowym wspaniałym świecie . Zwiedzam świat co się rozlatuje w drobny mak.

Zwiedzam świat leżąc w łóżku i wyznaje .Jaka to jest naprawdę marna egzystencja na granicy absurdu i nieraz groteski . Widząc prawdę smutną prawdę kiedy nieraz wiele osób ma naprawdę tylko kawałek nieba dla siebie spiąć gdzieś tam a niektórzy narzekają a mają wille z basenem . Zwiedzam świat tak nieraz samotnie kiedy tylko zostaję ciche pragnienie w pokoju w marnej egzystencji bycia razem .A i trzeba przyznać się że mogę sobie pomarzyć i być że sobą najbliżej . Znowu tylko gdzieś wspomnienia z wycieczek z dzieciństwa mi towarzyszą wraz z etapu dorastania widząc że naprawdę prawie każdy ma tak samo jak nie każdy , więc każdy. Po prostu dorastamy uczymy się pracujemy zakładamy rodziny starzejemy się i umieramy .Już niestety nieraz za życia widząc różne kolory dnia i życia nieraz . Gdzieś nieraz się gubiąc gdzieś nieraz samotnie żyjąc lub nieraz mając swoje kłopoty finansowe zostając z życiem sami na swój marny los skazani jak skazańcy . I tak tak to wygląda a nawet lepiej kiedy w około ludzi nie ma lub są w swoich światach a ty sam się zmagasz wliczając moje nerwy i moje stresy paląc znowu papierosy i pijąc wódkę co nic nie daj na traumę życia . Kiedy mówią ci idź do roboty której w sumie dla wielu nie ma lub jest i nieraz nie wypłacalna. Kiedy masz talent do kuchni a nie możesz go wykorzystać wracając do szukania pracy jak kiedyś to wysłania masy CV znowu wracając do szpitalnych stron we wspomnieniach i znowu gdzieś samotny upadek był i pytanie czy mnie nienawidzisz jak chodzi o Ojca . Ludzkość . Nieraz każdy tak samotnie i nieraz w kółko to samo . Ktoś naprawdę do zrobił mnie jeszcze to nie dobre życie chce .Może po prostu coś robię kiedy wiele ludzi tylko pije . I wiesz co szukam pracy nawet wychodzi tam za granicami nie jest łatwo I wiesz co nie ma nikogo dziś prawie oprócz paru osób . Tylko ten przeklęty dom i żywot mnie męczy sam ze sobą widząc wszędzie traumę i dramat chociaż dobrze ze jest biblioteczna strona … Chociaż tak naprawdę wiele ludzi cierpi we swoich własnych duszach i domach oraz życiach Ps i kuźwa znowu nie mogę tego słuchać kiedy prawie łzy leczą .I tylko znowu wódki bym za mało wypił widząc nie tylko swój dramat życia i swoje nerwy .Bo jaka to kwintesencja tego wszystkiego Kiedy tak było i jest kiedy ludzi blisko już się nie kochają kiedy tyle ludzi spotkał los nie wesoły

czwartek, 08 marca 2018

Kronika cz 2

I tylko zostali nieliczni w tych nowych czasach cofając się w inne czasy może dziś

Mój brat zrobił się starszy i tylko cieszę się go spotkałem choć w dziejach minionych był naprawdę gdzieś indziej był konkretem choć i tu były kłótnie i zwady mijając dziś bloki nad morzem gdzie wieje we mnie i na podwórku tylko wiatr wspomnień jak w kawałku Sindey Polaka Chomicówka .

Przecież tak samo było .Nie ma tylko Babć co tak dobrze mnie karmiły w czasach kiedy ryby tu były naprawdę dostępne i byłem bardzo karmiony tutaj rybami .Dorsz to nie był problemem i nawet były klopsy z dorsza.

Ale czasy w sumie prosperity morskiej tu też inne wręcz zmierzch rybołówstwa .Kiedy nawet w sumie moja rodzina zamoczona była bardzo w tym biznesie rybnym .Dziadek pływał i jak tu nie jeden człowiek pływał .I w jego ślady poszedł syn dziadka i jego dzieci .Ale wtedy to się opłacało.Jak w sumie to było na Śląsku gdzie za górnictwo poszło wiele ludzi z pokolenia na pokolenie .

Wódki i piwa też tu się trochę rozlało wiedząc i widząc ile w karczmach było ludzi .

Gdzieś te czasy tu też minęły jakby inaczej teraz z zabawami tu też inaczej.

Oj widząc jako młodszy chłopak tylko przemijanie .Jak Babcia mi w domu i nie tylko ona wtedy opowiadała mi o Wojnie w domu gdzie teraz jest o mieszka tylko moja Ciotka Regina gdzie widząc ze to wszystko nie potoczyło się tak jak ma .Choć wtedy ona była może i inna ale była sobą ze swoim zbieraniem bursztynu łowieniem ryb i chodzeniem do lasu gdzie sam zresztą z nią tam bywałem .

I tylko tylko okazało się co się stało z całą tą rodziną.Co jest dla mnie naprawdę przykre jak i nieraz z nami tu wszystkimi .Co nie wiem czy jest tylko tak łatwe do opisania przez to może tylko wszystko nieraz sięgam i sięgałem za butelkę wódki z przykrości pijąc

Widząc na tych samych drogach a jak innych przemijanie i wspomnienia .Kiedy jak wczoraj tylko bryza morska i ja wśród gwiazd w porcie sam kiedyś tyle osób obok .I dobrze ze tylko kolega jeszcze gdzieś w tle w tej rozmowie o starych dziejach o karczmach dziewkach portowych wypitym tam piwie i wódce i zjedzonych śledziach i życiu konduktorów w czasach kiedy jeszcze trzeba było palić w maszynie parowej a i jeździły dorożki .

Dziś tylko wiatr tamtych wspomnień jak w kawałku Hurt – Załoga G

„Tak jak Bolek i Lolek
Tytus, Romek i Atomek
Dzieci z Bullerbyn
Tomek na tropach yeti
Tak jak król Maciuś pierwszy
Asterix i Obelix
Jak załoga G
MacGyver i Pipi”

Wtedy dorastając

Zbierając komiksy I z sąsiadami pierwsze zagrywki jak iw szkole pierwsze alkohole .Jak wypady na deskorolki i bez telefonów komórkowych ,wręcz bez smartfonów .W raczkującej erze internetu .Gdzieś w tle leciał z Ameryki Jimi Hendrix i jak pierwsze skręty tak po cichu palone.A o jak bardzo by się chciało napisać O Jezu jak bardzo byśmy tu byli dziećmi komuny co dopiero upadła co nasi rodzice bardzo pamiętali i bardzo w nich utkwiła .A by gdzieś w innej erze co dopiero miała nadejść .Gdzie w tle Tony hawk i pierwszy Sony PlayStation .

I jak w kawałku Strachy na lachy Co się z nami stało

„Co się z nami stało
Pytanie zadaję
Ilu z nas poszło w ciemność
Ilu z nas nie poznaję „

Jeden dziś jest marynarzem a drugi byłym kolejarzem .Z pierwszym i drugim trochę przegadałem z marynarzem i nie tylko trochę wypiłem dziś bywając sam i widząc tylko puste ławki wspomnień i cichych historii tamtego życia .Następny kolega wychowuje dziecko już dorosłe .Następnych kolegów z tamtych i innych dziejów nie widzę .Gdzieś są a może ich nie ma

I tylko pierwsza miłość gdzie daleko w stronach Częstochowskich dawno nie odrywa się .Byłem wtedy kochliwy a i wręcz jestem teraz czuły na kobicie wdzięki .Bo ba nie jeden a raczej jedna ,lub kto wie ten wie ze kobiety się czuli na kobiece wdzięki .

Podrywaczem byłem szukałem tej miłości as w końcu po cichu i mnie trafiła strzała amora i się stało.Marta.M miała i ma w sobie tą kobiecość ten wdzięk była cholernie seksowa .Miałem wtedy mocne motylki w sercu i nie tylko tak zwane motylki .Ona była się okazało pierwsza wraz z poważnymi samotnymi podróżami życia pociągiem życia wtedy do innego świata nie as tak idealnego do końca wtedy i jak i teraz nie wszystko jest idealne .I jak nieraz rodziny nie są idealne i jak ludzie nie są idealni ,gdzie sam nie jestem idealny .

Na Jej kanapie w Częstochowie straciłem dziewiczo i dobrze ze nie z pierwszą lepszą dziewką lub po pijaku lub co gorsza z dziwką być może w innych czasach portową .Ale Jej piersi był tak pięknie wtedy dla mnie ,a skóra wspaniale mlecznobiała

Ale na razie tu siedzę sam w bibliotecznej stronie miasta i pisze .A w tle inne historie życia gdzie się kręcą na żywo w tej teraz teraźniejszości tak bardzo zmoczonej i nieraz pełnej troski o życie tu i teraz .Gdzie nieraz jest piękna pogoda .I nieraz w innym świecie gastronomicznym gdzie rozbijam się dzień po dniu i dni się tak bardzo rozbijają nieraz o siebie w innych czasach co dopiero nadejdą .W czasach tak nie idealnych i mało prostych .

Kronika cz 1

Tak dziś inaczej a czemu nie napisać dziś inaczej bywając w cieniu dziś spadających liści w pierwszy jesienni a wręcz równonoc jesienna dziś jesienna a w tle gdzieś inne dzieje były we wspomnieniach. A i dziś siedząc w bibliotecznej stronie miasta ,gdzieś tańczy mój czas wraz z przemijaniem. Gdzie mroki powoli przychodzi powoli ,Czyli krótkie dnie jak krótkie noce .

Tak więc piszę dziś kronikę

Piszę z biblioteki gdzie ktoś może patrzy z autorów książek na moje poczynania z góry zwykłego szarego człowieka .gdzie może kolejna książka w świecie gdzie nie każdy czyta się otwiera po cichu .Mając to poczytania dziś na chwile gazety wracając do historii w jednej książce z Polskiej historii .Gdzie piję herbatę na jesienne chwile w te dni od pani Bogumiły co tu siedzi w tej historri widząc jak dorastam jak się biorę za czytanie z różnym skutkiem .I gdzie pani Bogumiła ma w tle też swoje życia dobrze robiąc ciasta z mężem lody i gofry mając inne sprawy o których nie wiedziałem kiedyś za tą panią bywając młody kiedyś poznam a tyle lat jest biznesie leniej małej gastronomi lodów i gofrów w letnie ciepłe dni w porcie pełnym turystów jachtów skrzyczanych mew i wróbli po cichu przylatujących aby coś dla siebie wziąć .Aby choć trochę z pańskiego stołu dla siebie .

Nie ożeniłem się z tą panią z dzielnicy Scotland we Władysławie gdzie chwile mieszkałem na starej dzielnicy I pierwszej w w sumie tu dzielnicy Wielkiej wsi czyli Veleves wielkiej wsi jak się kiedyś nazywało Władysławowo .Zresztą są tam pozostałości starych dziejów jak stare domy wiejskie gdzie mieszkali wieśniacy czyli Chłopi i rybacy. A teraz gdzieś w tle tylko stare stodoły się zawalają gdzieś tam w tle w tle kwitnie turystyka i budują domy wypoczynkowe za moich czasów i ludzie otaczają się wielkimi murami .No niestety jestem tylko w tle przechodniem .Gdzie tam kiedyś żyło się inaczej czując tylko podmuch tamtych czasów jak na kliszy filmu .Kiedy ludzie tam hodowali zwierzęta .Mieli dam pola jeździli jeszcze Koniami i mieli krowy .Czuję się jak w tamtych czasach i wracam to tamtych czasów odkurzając stare korytarze życia pisząc teraz ze wspomnień czasów. Kiedy mijałem na skróty dom wielkiego gospodarstwa gdzie mieli złego psa którego się bałem wraz z bratem idąc przez pola gdzie jeszcze pasły się krowy .Zresztą państwo G

byli jedni z bogatszych tu ludzi .Jak chodzi o pola przez które przechodziłem z bratem we starych dziejów .Teraz tylko tam szumi wiatr i wspomnień czas .Pola zarosły ich chwastami ziołami i trawą

Tak wracają do początku z Teresą S. Nie ożeniłem się i raczej by nie wyszło w seksie tam w tych tematach w ogolę nie wyszło nam .Zresztą bardziej ciekawe rozmawiało się z jej mamą i raczej wtedy z tą straszą panią już mi się lepiej rozmawiało .Rozalia z domu .R ze Swarzewa zawsze życiowa jedna z prawdziwych katoliczek .Przeżyła Wojnę za mąż w miarę wyszła za mąż .Starość jej smutna jakoś nie wyszła nieraz za dobrze. Zresztą jak to się mówi „Bogu nie wyszła Starość”

Dziś zresztą spotykałem panią nauczycielkę i to są inne czasy i jesień życia jest inna niż młode koty które hasają wszędzie i mają inne myśli .Przecież te czasy inne tak rozmawiając i jakby inne ludzie niż kiedyś kiedy ludzie spotykali się w karczmach których już nie ma nawet tutaj i jak w remizach na potańcówkach i życie było inne jak na starych pocztówkach .

Więc i zostają czasy minione tak ciche jak cichy podmuch wiatru ze spadającym po cichu liściem .

CDN