Życiowe sprawy

Tak dziś parę tematów to napisania choć i smutnych i wesołych w tym kosmosie życia

Tak szukamy się widząc dziś ogłoszenia na trojmiasto.pl lub innym portalu a tak naprawdę nie widźmy się na żywo tak siebie mijając nieraz bezpowrotnie .Gdzie za pieniądze zapłacisz za miłość a nawet tą erotyczną .Gdzie nieraz się okazuje jaka jest samotności w świecie bez miłości i pragnień w mijających dniach gdzie nieraz w tym temacie trzeba liczyć na siebie a nawet bardziej niż nieraz .I gdzie za miłości erotyczną zapłacisz .
Nic mniejsza z tym z tym .Leci Właśnie W.E. Sountrack – Letters
Byłem nad morzem woda zimna ale ok jestem dziś spokojny .Zjadłem dobry obiad .Tak zwykły dobrych obiad i zapłakałem nad nim .Czyli nad schabowym z kurczaka ziemniakami młodymi i kaszanką na ciepło .
Widziałem stare dzieje bywając w starych dziejach gdzie jeszcze żyła Babcia i ta stare mieszkanie.
Czasy w sumie nie takie proste nie łatwe.I nie wiem tylko czemu.
Jak śpiewa a raczej rapuję Chada ft. Eldo – Czemu
OJ piosenka naprawdę dobry kawałek życiowy prawdziwy o życiu .
OJ widziałem obok obojętności mam nieraz ból i smutek 
Tak wczoraj chciałem sprzedać książki a widzę ze ludzie co zbierają na wódkę a raczej na piwo więcej zbiorą niż ten co sprzedać chce książki i chce zrobić handel.
XXI wiek znów jak w powieści Wiktora Hugo gdzie tyle nędzny i pojedynczych historii smutnego życia .Wraz z historią pracy i kłamstwa i wyzysku które widzę .
Wręcz inne sprawy i inne sprawy ale dziś mam dziś dość pisania.
Choć wiem jak to było widząc ludzi tutaj w XXI wieku co jedli z chlebem cebule i pracowali na budowie w sumie przy pierwszym tu hotelu na ulicy Hryniewickiego .I widząc jak budowali ten cały hotel nowy.
I tu wręcz zmiany życia zmiany .Kiedy miasto z rybackiej wioski robi się kurortem .I to w sumie porównam do Sopotu gdzie drogo i w tle bieda tak obok obojętna dla wielu.I tu w sumie to samo .Tak taka obok objętość ludzi blisko nawet .

I w sumie widząc to wszystko coraz bardziej mam gdzieś dwie strony .Bo walka ideologiczna trwa nadal i tak ta kościelna i ta antykościelna i gdzie partia jest przeciw partii .Gdzie w sumie polityka to biznes a A Żydzi chcą rządzić światem wliczając te happeningi LGBT i z drugiej strony te za zarodzią .

A tak naprawdę idę sam nieraz gdzie zostało mi naprawdę mało ludzi blisko .

Widząc jak ludzie się odsunęli od mnie tak nieraz po cichu naprawdę .Gdzie muszę znów walczyć sam .

I na plaży jak na pustyni człowiek jest sam nieraz wśród tysiąca ludzi. Jak dziś widząc dojrzewający kwiat czyli samotne kobiety i mijający po cichu ludzi gdzie może ja po cichu mijam I gdzie w sumie seks to osobista sprawa gdzie nieraz każdy może ma ten seks a może go już nawet nie chce

Tylko czemu tak pobłądziłem może kiedyś w tym szaleństwie nic nie oczekując za wiele się odnajdę

I w sumie niech poleci klasyk już muzyki hip-hop

Kiedyś wam nawinę …

Kiedyś wam nawinę opowiem jak to było znów szukać pracy bez nieraz skutku .Gdzie świat się zmienił o 120 stopni i nie ma nikogo choć w sumie tyle ludzi tutaj blisko .Ale co z tego .W cichym marsu cieni.

Napiszę kiedyś jak to było się ślizgać w następnych dniach poza światem .

I tylko dobrze ze jestem w bibliotecznej stronie miasta tak w sumie ja tak nikt inny wśród ludzi mijanych walcząc o następny dzień .Widzę tylko piękne kobiety jak i nieraz tak bardzo zwiędłe kwiaty tamtych dziejów minionych czasów .

Idąc jak dziś ten lis rudy co go widziałem w szarej nocy

Więc w sumie nie wiem w tej drodze ostatniej wędrówce życia co będzie .

Miłość rzadko ją widuję i rzadko ostatnio trafiam .Chyba Amor był u mnie ślepy

I znów tylko tutaj w loterii życia sam na sam na tym paskudnym poziomie życia i w tej paskudnej klasie życia .Załuje ze się urodziłem w chorym świecie ludzi

Gdzie tak wielu ludziom nie układa się .

Gdzie wręcz to sam jak w innych czasach gdzie ekonomia to nie taka łatwa sprawa i wyzysk na wyrzysku i nikogo nie będzie interesowało czy upadniesz

Już to w sumie znam w świecie w kraju gdzie cicha śmierć może ciebie dopaść na ulicy i tylko zależy jak będziesz silny

Tak było kiedy jeden człowiek umarł na wózku inwalidzkim siedząć nieraz z nim rozmawiając bo nie głupi facet .Lecz w sumie w około w chuj szuj i nie już nawet nie chodzi kto tu pije tylko jak się zachowuje w życiu i po picu

Znów przez rodzinę a raczej jej brak można się stoczyć .Choć i można polemizować ale już na każdy temat można polemizować

Ja jestem w białych nocach tak nieraz nie wesołych tak innych od tych co miałem ze as chce się płakać i tak bywa ze

W każdym bądź razie hip-hop mądry jest więc daję z otchłani mroku choć i tu są inne mroki jak bardziej mroczni źli nieraz zwariowani ludzie w 3 świecie żyjąc

Po prostu Pono Mądry dla mnie gość i tylko walka jest o pieniądze i nie tylko bo górze jest gra o nasze dusze w obojętności ludzi w tym świecie gdzie nie jeden poczuł się jak król życia przez pieniądze

Najmniejszy gest jest pozornie bez znaczenia 
Chcesz zrozumieć sens czegoś, co sensu nie ma? 
Z doświadczenia wiem (wiem) 
Każdy próbuje się wzbogacić 
Sensem staje się tylko to co może się opłacić 
Możesz stracić i to dużo, słyszysz ciszę przed burzą? 
Czy to co ci wróżą głosy z nikąd 
Mówią, że brniesz ku wynikom 
Nie wiesz, że sam się stać możesz zdobyczą 
Na to liczą ci co ci Źle życzą 
To ludzie co krzyczą, że jest Źle 
Nikt nic nie robi by było lepiej 
A w tle kolejny głodny biedę klepie 
Przecież przedtem był kimś 
Dziś przed sklepem siedzi prosząc 
Byś kopsnął trochę miedzi (widzisz) 
Ciebie też to może spotkać 

Myślisz, że tu sens słyszysz? 
To rozpacz ludzi, których wieczny głód budzi 
By sprostać – grasz 
Nie znasz reguł? odpadasz w przedbiegu 
Każdy szczegół jest istotny 
Wie to każdy rozsądny chłopaczyna 
To nie nowina, życie jak lina 
Kończy się to co się zaczyna 

A ze piszę i leci rap hip-hip więc taki klasyk z tamtych dziejów

Idąc jak cieni w dolinie kruka
W dolinie obok obojętności
Gdzie miłość jest daleko i uczucia nikną w cichej szarości dnia gdzie nie ma blasku fleszy

płynąc sam wśród cieni dni tak innych w obcych miastach samotnych żyć

Stojąc na końcu świata w zapomnieniu dusz

Chodzę ulicami wspomnień jakbym w innym życiu sam widząc zmiany u siebie .Widząc groteskę i jakby żart nie miły żart życia .Bo gdzieś w tych samych drogach widzę siebie we sennych wspomnieniach nie spełnionych pragnieniach i marzeniach .Bywając nieraz a raczej coraz cięzciej na pustyni wśród ludzi mając swoją osobistą pielgrzymkę .
Jak Małym księciu każdy na swojej planecie no nieraz kogoś spotykając na chwilę i bywając z drugą osobą na dłużnej lub na chwilę .Lecz nie zawsze dobrze wspominając drugą osobę .Lecz nieraz tez naprawdę miło .
W tym świecie rożnych ludzi nieraz zostając sam ze sobą ze swoimi radościami widząc te zmiany w życiu i na ulicy wliczając swoje ciernie nieraz do smutne ale rany przez ludzi w tle zrobione tez .Chociaż już wiem ze życie pędzi i jest chwilą która minie z rożnymi etapami w nim gdzie złoty piasek tez parzy lub może pochonąc człowieka do reszty .
Gdzie nieraz mieć przyjaciela psa .Chociaż i tyle psów tez nieraz bezpanskich i źle traktowanych bo człowiek nie doceni nawet tego ze pies wiernym przyjacielem jest .

Tak zgubiłem swoją religię zgubiłem siebie w święcie cieni .Gdzie żyje wraz z czarnym krukiem i szarym wilkiem wraz z norą lisa .

Bez tych złudzeń błąkam się sam między światami gdzie łóżkiem jest ławka i jedna wyciągnięta ręka więcej znaczy niż tysiące zimnych serc obok obojętnych ludziach

Świat zapominał o mnie i zgubiłem swoją religię wraz z ludźmi blisko i bliskimi co zapomnieli ze żyje .

447

I jest nowy wątek w obok objętości 447 Ustawa 447 i reparacje wojenne. Polska może zapłacić fortunęI jest nowy wątek w obok objętości 447 https://www.money.pl/gospodarka/ustawa-447-i-reparacje-wojenne-polska-moze-zaplacic-fortune-6380506331355265a.html

Ale w sumie niestety sam musisz nieraz iść i nieraz pchać ten wózek doliną cieni i być jak dziecko we mgle .

I widząc nowy świat i taki piękny ład społeczny sam się w nim znajdując .

I w sumie to musisz sam wiedzieć dryfując na swojej trawie i czy będziesz żył czy skoczysz pod pociąg pod tira . to tu nikogo nie będzie interesowało bywajać na swojej samotnej wyspie i tylko dziś

Tak złoty Paw

Tak dziś tu wczoraj tam życie

Tak wczoraj masa znajomych miłości pragnień dziś ta życie mówią życie

Ta wczoraj wiele jeszcze na koncie i zwiedzanie knajp i dom

Dziś ludzie dom praca zawiodła i idziesz sam wśród wiatru deszczu i nieraz spadających liści

Idziesz dalej sam jak samotny zagubiony wędrowca jak włóczęga nowej ery

Mówią ze życie a ja ci napiszę ze ludzie ludziom stworzyli to piekło w sezonie kwitnących róż zapachu beżu i kwiatów polnych Gdzie ktoś tu jest wyklęty z rodu samotnego szarego wilka i czarnego kruka gdzie jutro może mnie już nie być wczoraj patrząc z loży dziś tylko wędrując sam tak po cichu widząc młodość starość przemijanie wśród kwitów zwiędłych i wędrówki cieni

Zwietam

Choć wśród ludzi i tylko jakich ludzi .Gdzie tak naprawdę.
Zwiedam znowu sam te korytarze zdarzeń i wydarzeń .
Mijając stacje po stacji mojego życia
Mijając ludzi tak po cichu
Mijając miłość nie spełniania czasu nie dodrzymania
Znowu tylko sam muszę się leczyć na brak miłości i alkoholu litry wypite jadąc dalej sam choć i wśród ludzi w marnej egzystencji życia gdzie nie ma nikogo i są 4 ściany samotnego wędrowca i przemijających dni
Gdzie telefon milczy i MSN Messenger też i gdzie tylko mijam ludzi tak po prostu jak oni mnie mijają .
I tylko znów smakowała mi wódka i jak i PiHa pozwoliła zapomienieć o tych wszystkich smutkach

Game of Thrones

Jestem czarnym Aniołem i tylko cicho gram dziś znów tą melodię .Idąc tak po cichu sam wśród innych gdzie tylko cienie u samotnego wilka z rodu kruka tańczą dziś wspaniale tak po cichu Nikt to końca nie wygra gry o tron.A metalowe smoki latają naprawdę .I tylko w proch wszystko się zmieni w kości .I już nic nie będzie.Nieraz za życia w wędrówce martwych cichych dusz .W zimnym świecie ludzi Gdzie znów wróciłem na chwilę w swojej podroży cichej życia gdzie brzoza za oknem pięknie zakwitła a pola zrobiły się zielone. W tym całym moim i nie tylko moim mijających się ludzi tak cichu niewidzialni w następny dzień tylko się mijając W dramacie życia samotnego wilka .Gdzie rodzinny dom stał się piekłem życia nieraz utrapieniem .Z demonami w głowie tamtego czasu .Idąc dalej tak po cichu z raną kłutą w sercu . Gdzie tyle jest złudzeń i marzeń wraz z pragnieniami nie spełniania w zimnym świecie I tylko cicho gra fortepian co mi się śnił i sam taką smutna swoją melodię gdzieś gram w utrapieniu duszy i serca idąc dalej jak cień w mijających dniach w cichym pokoju zapomnienia .Gdzie nie niespełnianą się wszystkie marzenia I tylko piękne samotne krajobrazy łąk i pul zostają w oczach w wraz z morzem i zatoką pucką Gdzie jest ciche pragnienie miłości w zranionej duszy ale co się wzruszać w mijających podróżach tak nieraz samotnych drogach gdzie naprawdę ją i tylko ją kochałem i może a raczej na pewno mam w sercu .

Choć tak piękny okrutny los z nas zadrwił i każdy jest gdzie indziej w innym czasie i rzeczywistości Choć i można i może kochałem wiele razy ciesielnie wzrokowo to i tak mało duchowo .Ale tak te rozmowy ta jej biel jej skóry piersi tak pięknie i tak naturalne I tak tylko raz można tak kochać w świecie samotności i zimnych nocy samotnych gdzie alkohol nie pomaga tak po cichu tak nieraz licho mijając Tylko raz można czuć kołatanie serca na myśl o dotknięciu A teraz tak samotnie nieraz w bezsenności nocy gdzie tylko nieraz zostają gruzy idąc dalej sam w cieni tanieć w kolejny dzień

Wspomnienia

W tysiącach mijanych ludzi mniej znanych… – Jean Krzysztof Valjean

Jean Krzysztof Valjean

21 maja 2016 · checkmarkcaution-solid

W tysiącach mijanych ludzi mniej znanych poznanych bliskich dalekich lub bardziej bliskich wspomnienia zostają jak nie liczni ludzie kturych mijam zostają lub wracają .
W bezsennej nocy gdzie wraca życie z tamtych lat z tamtych chwil .
Gdzie młodość przemineła jak tamta jesień kolorowa wraz z ostatnim liśćiem na drzewie .Wraz z tamtymi spotkamiami przy róznych trukach i ucieczkach z domu i w komiksy wliczając muzykę .Zeby nic nie myslec o szarej po pieprzonej reczywistość .
Gdzie ulica była inna i barwne dzieje były młodzienczych wzlotów i upatków .
Wliczając te wszystkie porazki i pierwsze pocałunki .
A czas mija nieustane dla człowiek urodzonego w czasach komuny głębokiej za czasów Gen.Jaruzelskiego i czasów Papieża Jana Pawła II .
Więc tak zbiezność i skrajność ze zyje zyłem za czasów dwu taki innych skrajnych ludzi .Wliczając Gorbaczowa i Regana .
Więc w takich czasach się urodziłem wliczając puszczanie latawczów i te piękne łąnki koło domu i bieganie w sianie .
To wszystko teraz i wtedy mija plus czas jak sen jak iluzja jak mój osobisty teatr razem z teatrem cieni gdzie sam nieraz jestem wspomnieniem i cieniem chwil i momentów kture się wydarzyły .
Wraz z wyjazdami i przyjazdami niepowodzeniami i planami .
Wędrując nieraz sam pustynią wsród ludzi .
Bywając w miejsach ciekawych i mniej ciekawych .Widząc zmiany w krajobrazie i nieraz pewno je widząc czy bliszko czy daleko .

Wspomnienia

Jean Krzysztof Valjean

21 maja 2016 o 22:30 · checkmarkcaution-solid

Przemijamy i zostają wspomnienia nieraz złe nieraz piękne .
Pomino nieraz cięzkiej pracy pędu do kalriery rządzach pieniądza zostają wspomnienia .
W czasach gdzie wszystko się zmienia nieraz nie widząc tego a nieraz uswiadamiając to sobie dobitne .
Razem z pierwszymi grami i komputerami .Gdzie tyle się zmieniło wliczając pierwsze telewizory i pierwsze auta .
Wszystko się zmieniło .I w naszych małych życiach się wszystko zmienia co dzien krocząc do kosmosu bram nieba lub piekła .

Wspomnienia

Jean Krzysztof Valjean

21 maja 2017 o 08:23 · checkmarkcaution-solid

Między wsiami i miastami
Samotnie i w tłumie .
Między domami i blokami .
Gdzie anteny saterlitarne wiszą wszędzie.
Między miłośćią a nienawiscią…
Gdzie widac nieraz nędzę życia.
Mijając świat mijając
Widząc zmiany i te same schematy
Upadając i wstając
Żyjąc tu i teraz gdzie czas między wszystkim kreśli historię życia ludzi i moją rzezbiąc rysze na szkle oraz w sercu radośći i smutki.
Rzezbiąc czas i historie w pozstaci zmarszczek