Tak dni które mijają lata temu gdzieś indziej i tylko znów sam w pokoju wynajętym na godziny dni miesiące żyjąc sam .I tylko ciche wspomnienie tamtych czasów .
Mijając wczoraj kuzyna z którym nie rozmawiam . Mijając sam w swoich podróżach.Gdzieś tak blisko rodzina a już nie ma jej tu nie idąc nawet do domu rodziców .I zostaję mi tylko brat i czasy minione widząc dorastanie dzieci i widząc ten absurd gdzie dzieci dzieci nie lubią.O kuźwa miałem tak samo i nie wiedziałem że jestem ten gorszy w szkole bo z innej rodziny .A co z tego że lubiłem i lubię książki film .Jestem i byłem inny bo z innej rodziny . Gdzieś tam na końcu ławki .Tak dziś dzieci mają tak samo w tej generacji x i Like IT gdzie jest cicha segregacja . Więc lepiej nie wypowiadam się się na temat nauczycieli choć i mam swoje zdanie .
Wiec wracając do wspomnień
poniedziałek, 30 kwietnia 2018
Chciałem coś napiszę jak człowiek patrzy na człowieka .Ale już mi się nie chce .
Chciałem napisać jak to jest naprawdę w związkach partnerskich małżeńskich ale mi nie chce.
Chciałem napisać co pieniądze z nami zrobiły i praca nieraz ale też po co .
Ta kultura cała to też biznes o teraźniejszość wejść w siebie widząc jak to wygląda .Jak jeden zwykły człowiek jest bardziej ważny niż ci zapatrzeni w siebie z kasą . Kiedy może mimo chłodu w sercu i pozbycia się młodych atrybutów żyje.
.Zima była ciężka ale już kolejna zima .Ale ten człowiek zwykły obywatel X jak ja poda bardziej bliżej i pomocną dłoń wyciągnął kiedy było tyle i tylko co mnie nie widzieli jak tonę …
Tu blisko co ci wierzą i chodzą do kościoła maskują swoje problemy i grzechy domowe u nie tylko nie pomogą i tylko widza jak tonę i tylko mówią każdy ma swój krzyż i każdy sam sobie radzi a jak sobie nie radzi to już bywa .Egoizm w czystej postaci….
Co tu kurwa mać pisać..
niedziela, 29 kwietnia 2018
Mijamy się na tych drogach życia nieraz ty samotna jak ja samotny nieraz nie widząc siebie.
Mijamy się pragnąc marząc i śniąc wśród tłumu ludzi tak naprawdę nie widzialni tak sami wśród gwiazd .
Żyje gdzie kobiety nie są spragnione miłości cielesnej tak chodząc nieraz samotnie .Czy jestem tylko numerem .
Ale co tam dziś kogo to interesuje .Możesz być jak możesz nie być w martwym punkcie zostając jak w marnej egzystencji bycia gdzie jak w książce kolejny dzień powszedni mija i następna strona jak w książce się przewraca ,jak w następna kartka się urywa .Gdzie nieraz urywki wspomnień krążą po cichu gdzieś tam w głowie . Nieraz usłuchają jak kwiaty dojrzewając rodząc się do życia kwitnąć lub więdnąć .W świecie gdzie tak naprawdę trudno o miłość w zmożonych dniach nieraz pełnych trudu życia jadąc na wzmożonych obrotach.
Pisząc tutaj a tak naprawdę żyjąc sam w zapomnieniu gdzie wódka nie pomaga . Gdzie choć ktoś jest to i tak naprawdę idziesz sam gdzie zostają nieliczni i nie liczni telefonują .
Gdzie Jezus Chrystus na tej drodze krzyżowej jest naprawdę pocieszeniem wśród grzechów swoich i świata
Kto odgadnie jaka w człowieku jest pod uśmiechem nieraz i mówieniem ze jest dobrze STUDNIA BÓLU.
Czas Poleciał znowu .Czytając dziś słuchając radia pijąc pracując marząc pragnąc i śniąc .
Więc robię różne rzeczy w tym czasie słuchając muzyki .Gdzieś na rozpaczy dnie podróżując jak mały książę po świecie nieraz tylko po mikro świecie kuchni biznesu seksu alkoholu i samotności
Tak daleko od tamtych czasów kiedy bywałem w Częstochowie zatopiony w miłości cielesnej w tamtych historiach tez nieraz nie wesołych z tamtą kobietą co nie daje znaku życia .Odwiedzając moją koleżankę z cukierni co bym chciał ale nic z tego nie będzie .Gdzieś w tle tyle osoób pogubionych gdzieś są .
Gdzieś może jest ta prawdziwa miłość .A może już tylko w piosenkach i nigdy się już nie spotkamy .
PS Lubię bardzo tą panią
Dziś tam samotnie zaznaję nieba i piekła mając kobietę koleżankę co już nigdy nie będzie się kochać i raczej to wszystko dramat w tym wszystkim gdzie znowu czas poleciał
Sam znowu idąc przez miasto widząc cały świat i mając następny dzień życia .
Nie tak ciekawie ani nie tak nie ciekawie w sumie .Gdzie wiosna w całym dramacie życia jest piękna wraz z ptakami co śpiewają z rana i pięknym błękitem od zatoki puckiej czy od morza .
Nawet w kinie mi się nudziło ostatnio znowu tam bywając w Gdyni w kinie .poczując piękno i nie tylko piękno bo niektóre kwiaty z drzew są naprawdę na chwilę i opadają jak wiosna co jest na chwilę .
Ale znowu sam dziś idąc przez miasto widząc te wszystkie dzieje i czasy .Kiedy tutaj było więcej rybaków i raczej wiejskie klimaty były a nie jakieś tam pensjonaty i resorty and spa .I statki rybackie były z drzewa .A chaty rybackie nie piętrowe i raczej małe domy .Kiedy tutaj było tej całej tak naprawdę wielkiej turystyki .W której chcą nie chcą siedzę wiedząc ze plaża kosztuje dziś.
Choć lubię plaże jak i góry ,ale tam nie zawsze jestem więc jest plaża nieraz tak samotna ze książką i nie tylko.
I znowu tylko cyrk i dramat ludzki się kręci.
Ja pierdolę kuzwa mać telewizor przesadza w miejscu gdzie zaczynałem pisać to wszystko czyli tego bloga dla siebie i może nie tylko dla siebie w październiku 2009 roku kiedy nie ma już tych laptopów i są już takie komórki ze można na nich śmiało pisać tak zwane smartfony i tylko widzę tą młodość jaka była .Oj ta kobieta mi młoda utkwiła w głowie o czarnych włosach .Nie jestem jeszcze gayem.
Ale wrócę to wczoraj gdzie jakieś pani z zagranicy przeszkadzał telewizor a może już ten polski Język i program o Japonii i hotelach tam gdzie w tle czytałem książkę i piłem piwko gdzie była moja pani co mi się podoba o pięknych oczach i nie tylko pięknych dużych oczach .
Poszedłem i nie dość ze chciała ściszyć go co zrobiłem poszedłem i tak go wyłączyła jak poszedłem
Dziś już nie mogłem urobić choć i tak znowu cyrk .Choć lubię tą panią siedząc z kobietą w pokoju co ma poważną chorobę i córki dwie i syna .Oj kurwa starość aby nie starość widząc tam gdzie byłem starość i widząc moje babcie już stare i ten cały dramat ludzi .
W pracy też nie wiadomo co będzie taki klimat ze hoho może w końcu ktoś kupi ten resort co tam się pod gwiazdę morza budują robiąc nowe drogi ze ulica Abrahama i Władysława IV ta sama od lat prawie .Gdzie teraz wychodzę z tego świata i wolę być tutaj niż tam gdzie ludzie są po drugiej stronie tego wszystkiego i nie każdy ma S klasy czy inne auta .Więc tak romantycznie i aromatycznie nie zawsze jest i nie było i nie jest tak zawsze .
Nie zawsze było tak romantycznie po drugiej stronie jak dziś kiedy na parze zrobiłem w ziołach rybę i sos porowo z serem naciowym na śmietanie i winie z ziemniakami .
Tylko znowu wciąż bardziej obcy w tym kraju gdzie kto ma więcej kto więcej zarabia gdzie nikt z nikim nie rozmawia nieraz w lidlu czy Biedronce .Jeszcze nie w Polskich sklepach .
I ja gdzieś daleko jak wiele ludzi Czytając starając się jakoś żyć w kraju ba w mieście gdzie rodzina zapomina o drugim człowieku wliczając gdzie nawet i znajomi co mieli być .Gdzie zostają nie liczni wśród nie licznych. Więc nie wiem gdzie jest granica bólu jak następna osoba popełnia samobójstwo jak chodzi teraz o Avici .Miał 28 lat .Kiedy widziałem młode ładne kobiety co chciały to zrobić .Kiedy następna osoba z biznesu muzycznego to zrobiła bo to jest historia kiedy sam miałem do zrobić i jeszcze żyję pisząc i mówiąc dziś kolejny dzień życia w tle stara komuna i nie życie jak z bajki .Bo są ludzie co mają więcej i to robią .
Ja zatopiony na samotnych ścieżkach jak to zdjęcie jak cień
Bowiem
I zostanie ja i mój cień w samotnej drodze na samotnej plaży
Gdzie mogę tylko nieraz wspominać ludzi którzy są a jakby ich nie było. Gdzie wspominać ludzi co ich naprawdę już nie ma
WWtemacie
W temacie
[Zwrotka 1] W nałogu brał napój bogów, ruszał na połów, jak co dzień Po drodze maskował wstyd, czuł się podle, najgorzej Choć był na głodzie, nie wiedział, co czyni gdy nie zażywał Tych uciech życia przeżywał, frustrację, nerwowy bywał Kiedy to przerwał zrozumiał, że długa droga jest przed nim Bo zawieszony pomiędzy światami zwalczał swe lęki Udręki życia na kacu i powroty do picia On tego nie chciał, ulica wykańcza, wciąż zakotwicza To złe przeżycia sprawiły, że dosyć miał tej rozwałki Rozpadał się na kawałki, „Co będzie później?” – się martwił Chciał wejść do szatni, uparty, zmienić barwy na stałe Lecz drzwi tak trudno otworzyć, a on chciał zagrać w finale Nie chciał umierać, zrozumiał, gdy o śmierć otarł się, nie bał Miał farta za przyjaciela i wiarę, której nie sprzedał Choć nie dojebał, to kilku go porzuciło, przypuszczam że dzięki zmianie mógł dostrzec w niejednym ziomku oszusta
Słuchając ostatnio listy przebojów trójki dając ważną piosenkę dziś
Tak gdzieś w innym świecie na Kaszubach w podroży i nie tylko .
Widząc ze Kasia Nosowska napisała genialny utwór
O tym jak jest jest jak Dzieci właśnie patrzą na to wszystko wyrastając ze wspomnieniami które zostają we mnie w nasz. Gdzie zostają smutne wspomnienia nie tylko u mnie domowej nieraz nie wesołej egzystencji .Gdzie widać miłość rodzinnego domu lub pieprzone nienawiści dwoje ludzi .
Wliczając tworzącą się nową epokę gdzie świat coraz bardziej pędzi nie widzi już nikogo gdzie coraz bardziej jesteśmy zatopieni w komórki i nową technologię widząc tylko siebie .
Tak taki utwór na nowe nie ciekawe czasy gdzie ludzie nadal popełniają grzechy wielkie .Pamiętasz, pamiętasz? te czasy gdy pociągi… Nie mknęły aż tak prędko, stacjonarne telefony.
Bezdzietni, bezdomni, naiwni, szczupli w biodrach. Gotowi z cokołów popiersia starców strącać.
Dzieci patrzą, dzieci patrzą, jak nas widzą? Zostawiamy, strzałki-ślady, jak w podchodach.
Gdzie jesteś, gdzie jestem? kto zęby nam przytępił? Jak gęsi, jak gęsi, w boksach mieszkań, tuczeni lękiem.
Dzieci patrzą, dzieci patrzą, jak nas widzą? Zostawiamy, strzałki-ślady, jak w podchodach.
Dzieci patrzą, dzieci patrzą, jak nas widzą? Zostawiamy, strzałki-ślady, jak w podchodach.
Zresztą
Tak to wygląda pędzimy tylko dokąd pędzimy? ciekawy artykuł Bowiem żyjemy w iluzji . I jeszcze media wpoją ze żyjemy w dobrobycie ze mamy coraz lepiej a coraz więcej ludzi na pograniczu w biedzie .Gdzie państwo jest Policyjne Gdzie człowiek nieraz zwykły już zapomniał o zwykłych wartościach. Jak szacunek tolerancja miłość . Ale nic tu zgnilizna jest. Bo ryba psuje się od głowy i zaczyna się to od rodziny i polityki .Kończąc na szkole i pracy wliczając kościół gdzie nie każdy taki dobry gdzie coraz mniej widać Boga a raczej interes i strefę wpływów. I potem mamy takie nieraz zgniłe społeczeństwo i podłych ludzi. Ale liczą się pojedyncze jednostki chociaż ktoś o tym zapomniał .
Miuosh feat. Katarzyna Nosowska – Tramwaje i gwiazdy
Już
ptaszki śpiewają wieje lekki wiatr ludzie powoli wstają robią
sobie kawę lub przewracają się na drugi bok. Wliczając tych co
idą do kościoła .Nieraz z kimś nieraz w samotności .Sam nieraz
nie wiem co jest lepsze? Czy samotność czy bicie z kimś z inną
osobowością. Czy ludzie na Fb chcą być samotni czy są sami
nieraz ze sobą
I znowu
tak sam i może nie tylko ja tak samemu przechodzę nieraz czytając
słuchając muzyki .Widząc jak świat będzi. Może nie tylko ja
w samotnym łuzku. Widząc pędzący świat pragnienia nie
spełnione i ludzi co są jak ja cieniami . Co się stało wręcz
kwiatom jak śpiewa Brakout „Teraz jestem sam Teraz w
mieście jestem sam Martwi ludzie spieszą gdzieś Martwe
ptaki krzyczą coś Tyle ścieżek tyle dróg Deszcz już
twoje ślady zmył. „
Tak dziś po
prostu znów w tym mieście wspomnień i słucham
Paktofonika – Chwile Ulotne
leci właśnie
klasyk i to jest smutne ze on też miał problemy i spotkał tych
ludzi co nie powinien spotkać ludzie teraz wiem jak to jest w sumie
a to jest w sumie bardzo smutne
O dzięki
ludziom i problemom skoczył w okna .
Tak te sam
ulice i jak inne czasy .Gdzie ktoś ma mercedesa a jak nawet auta. I
tylko nie widzimy się nawet w PKP PKS już nie mówiąc zakupach
gdzie nikt nie może przepościć matki z dzieckiem .I w sumie tyle
oszustów wszędzie jak chodzi o biznes i pracę .WRĘCZ ZGNILIZNA
naprawdę.
Więc jestem z
samym sobą czas ucieka .
Ja gdzieś na
razie w 4 ścianach tak blisko domu
Tak więc pisząc na WordPressie wracam tu w sumie dawno nie
bywając tu .W innej rzeczywistości kiedy w s umie to wszystko tak
się nieraz zmienia co dzień się zmienia .Kiedy właśnie nic nie
jest tak pewne jak życie .
W tamtym roku bywając tam a w tym roku tam w tym ciasnym pokoju
tak nie pewnym jak to życie..Mając swoją w sumie pokręconą
historię w tym nie tak pięknym kraju
Gdzie w tamtym roku tylko wspomnienia są z tamtego czasu i ludzi
nieraz tych nie ma i nawet tak blisko domu rodzinnego i nie
mieszkając tam .Oj w sumie realia są kurwa bardzo smutne mojej
wędrówki cichej
Ale wracam do
wspomnień pisanych w smutnym życiu nieraz. Choć i nieraz tak
wesoło miało być i tak fun tak cool wraz z wielkimi uniesieniami
miłości gdzie rodzina miała być podporą a ludzie naprawdę
wierzą w BOGA i sobie pomagają
I tylko znów
spotykam panią koleżankę z cukierni tez ma swoje przeżycia .I
tyle dróg na tej samej drodze nieraz .Po prostu
Jesteśmy
nieraz sami wśród ludzi idziemy we wędrówce do gwiazd gdzie
ogarnie nas gwiezdny pył . Gdzie nas byt to chwila wśród kosmosu i
oczywiście oczami patrząc przestrzeni kosmicznej z bytem większym
. Jesteśmy tu na chwilę . Robiąc sobie nawzajem najbardziej
krzywdę .Bo choć i jesteśmy najbardziej mądrymi ssakami to i tak
najbardziej nędzni wśród zwierząt ….
Tak miał byc inny temat ale strasze wpisy o tym co tu się dzieje .Jak Polacy na Murach walcą o swoje tereny kibicowskie .I jak lubię w sumie ładne Muralne graffiti w sumie to mniej te kibicowskie .I jak tu znów po malowaniu są nowe hasła i napisy
I znów prawdzwia ekonomia życiowa życia w tle kiedy naprawdę zwykły człowiek gdzieś daleko w tle tego życia i w sumie dziś zrozuumiałem jak ludzie wierzą nieraz polityką.Choć i a ta osoba co piszę jest ze zwykłego ludu a lud chce Chleba i Igrzysk i w sumie fun i zabawy chce I nie chce widzieć tego wszyskitkeigo .I nie chce wiedzieć jak tu się zyje i jak mnie się zyje więc przed wpisem
Pokaże ci mój świat, brat Tyle zalet ile wad, brat Tyle prawdy ile kłamstwa Wszystko kupisz jak tu hajs masz Jak masz też parę chwil otworze ci do domu drzwi Bo żyje tak jak ty
Wreszcie powiem ci jak żyć Choć sam popełniam błędy liczne Misję czuje, mam tu swoją Widzę – ludzie żyć się boją Dwoją się troją i chu* mają z tego Dwoją się troją i chu* mają z tego
Nie powiem ci jak żyć Każdy ma tu sny Los dzisiaj znaczy kartę w tali Znaczy i ty Co chcesz od życia bierz też Sam trzymasz jego ster Układy, zdrady, napady Każdy ma inny cel Oceniać tego nie chcę Nie po to tutaj jestem Powrotów do domu Z dala od nieszczęść PW i Dix37 w głośnikach dziś u ciebie Nie jedne w myślach będzie nucił ten refren
………………………………….
Tak miał być inny temat ale będzie to co mi siedzi ostatnio w głowie.
Poza tym mogę wspomnieć ze byłem na spacerze znowu widzę napis L na
murach molo.Żeby ktoś to zrobił fajnie ale to jest zwykła chora Kibicka
jazda .Zresztą chyba wszędzie jest wojna na murach kto gdzie rządzi.
Chociaż nieraz jest ładnie naprawdę ładnie napisane na murze Legia czy
Arka czy jakiekolwiek inny zespół. Nie lubię bazgrołów lubię ładne
graffiti czy to z nazwą klubu czy inną nazwę. Mam nadzieję ze kibicom
się nie narażę .Ale to jest ostatnio po pisanie na mieście to lipka
.Czekam na prawdziwe Graffiti i ładne .
No ale wracam do tematu który jest długi i nie wiem czy uda mi się wszystko napisać .
Niestety wszystkich podzieliła ekonomia .Bo ekonomia jest wszędzie
.Nawet moich kolegów podzieliła ze mną ekonomia oni jak i wiele ludzi
myśli tak naprawdę o kasie. Zamienili ludzie zwykłe kontakty towarzyskie
na kontakty biznesowe .Na szczęście nie wszyscy mam przynajmniej taką
nadzieję. Ale ta nadzieja jest nikła .
Tak nawet uliczni artyści
których widzę robią do dla kasy pod świadomie lub nie świadomie .Nawet
wielcy artyści grają chociaż o tym nie mówią dla kasy żeby zarobić jak
chodzi o koncerty muzyczne które nie są tanie wliczając filmy wielkich
artystów którzy mają wielkie zyski z widzów na całym świecie .
No
i wracając do mojego miasta .Cała tutaj zabawa wliczając marketing jest
pod sprzedaż danego produktu .Na przykład jak chodzi o mobilne reklamy
które cały czas jeżdżą w lato po mieście .
Niektórzy naprawdę
przez kasę hajs PLN się zmienili i zapomnieli o kolegach o
znajomościach. Gdzieś pędzą za kasą prawie wszyscy ludzie zapomnieli o
życiu nieraz o ludziach bliskich nieraz
No ale wiem ze pomimo ze ekonomia jest brutalna i musi nieraz iść o ekonomię to świat ludzi stał się przez nią brutalny .
Ale i ekonomia jest nie sprawiedliwa bo niektórzy mają a niektórzy liczą każdą złotówkę . Bogaci nieraz nie widzą tych biedniejszych oczywiście nieraz zdarzy się cud .
Ja zrobiłem ten pani taki komentarz Poważna sprawa. Chleba naszego powszedniego Daj nam dzisiaj . Aby była poprawa sytuacji . Ja ciebie rozumiem przynajmniej staram. Taka nieraz ta pieprzona Polska i Polacy każdy ponad każdym
Tak w Polsce jest wielkie rozwarstwienie społeczne można powiedzieć .A
młodzi nieraz( i być może ja )sobie nie radzą z tą cała ekonomią .
Pracodawcy wykorzystują nieraz słabszych nieraz nawet nie płacą na
czas. Chociaż ludzie chcieli by zarobić na normalne życie to nieraz
zarabiają grosze. Kto może wyjeżdża z Polski .
Taka jest ekonomia i jeszcze jest wiele odcieni ekonomi .
Wiem ze wiele ludzie przez kasę i ekonomię zmieniło się na mojej ulicy w
moich kręgach i nie wiem czy kiedyś wróci na drogę zdrowej ekonomi i
będzie pamiętać o innych rzeczach a najbardziej o ludziach .Mam jeszcze
nadzieje ze nie każdy robi się dla kasy kurwą.Wiem ze mocne słowa ale
jest taki cytat .Życie jest piękne ale ludzie nieraz to kurwy .Nieraz
robią się tacy przez złą pieprzną ekonomię i być może ja ostatnio tez
przez nią po płodziłem więc nie jestem wcale lepszy nieraz Oj ta cala nie sprawiedliwa ekonomia
No i następna piosenka o realnym ekonomicznym syfie o niesprawiedliwości która istnieje i pewno będzie istnieć .
Szczególnie ze w Polsce jak pisałem nie ma ekonomicznej wyspy .Gdzie
każdy się zmienia o walczy o ekonomię nieraz już nie patrzy na innych .
A z drugiej strony widzę jaka ta pieprzona ekonomia jest ważna i zawsze była ważna .
Tylko ze nowe pokolenie jak słuchałem będzie miało gorzej z emeryturami jak starsze pokolenie. Oj te pieprzone umowy zlecenie tak zwane śmieciowe.
czwartek, 31 lipca 2014
społeczeństwo zżera wciąż odwieczna choroba chciwość i zachłanność jest na każdym kroku zobacz bardzo chciałbym pomóc znaleźć na pazerność lek Politycy pazerne bestie polak w Polsce kraju więźniem nie mam wyrzutów gaśnie sumienie cały dekalog dzisiaj wygląda śmiesznie bez żadnych zasad tylko zarobek bezduszny robol czytaj człowiek
W bagnie, w matni, po koloratki Jak za komuny dyktat jednej słusznej partii W telewizji nie zobaczysz łez samotnej matki Nasz kochany kraj — Śmierć i Podatki
Gdy to oglądam złości łza kipi w oku Puste pierdolenie o społecznym dialogu Socjotechnika, pilnowanie stołków Wajda kręcił kolejny gniot, tym razem o ?Bolku” Słupki w sondażach, lokalne wybory Leki coraz droższe, pacjent umarł zdrowy Stadion Narodowy – syf, kiła i Madonna Szefowi NCS nagroda 0,5 miliona Zwiększony deficyt, budżet kona Noworodek znaleziony na schodach kościoła Ilu pasterzy? Ilu wiernych pasterzy? Wśród nich ukryci pedofile i esbecy Wyjrzyj za okno, zobacz ten syf Na narkotyki coraz większy zbyt Zegarek Nowaka – tyraj rok cały A Biedroń o obciąganiu w saunie pały TVN kłamie, na (Przystanku) Woodstock jadem plują BronKom, Boniecki, Owsiak, Miecugow Na przemoc monopol ma państwo, widzą to wszyscy MSW, Sienkiewicz, agresja policji Chcesz wolności słowa? Szanse żadne Jarosław Marek Rymkiewicz skazany za prawdę Mówię jak jest — jak Max Kolonko Co z Tobą jest kochana Polsko!
Cięcia budżetu – mchem zarosło wojsko Tyle krwi przelanej w przeszłości za wolność… Wyjmij głowę z dupy, przyjrzyj się aferzystom Okrągło-stołowa, kurewska przyszłość Rząd poczuł smak krwi, chce iść po nas Ustawa o zgromadzeniach czeka zmieniona W Rosji przyjaciół szuka Olbrychski Smoleńsk – wrak, czarne skrzynki Plują na Polskę, na rzeź prowadzą baranów Bartoszewski dla Die Welt: bał się swoich, a nie Szwabów CBOS mówi – nie widać kryzysu Sondaż finansuje Rada Ministrów Nie ma wojny, a na emigracji 3 mln TVP – śmieć nadaje z lisiej nory Pod dywan zamieciona afera hazardowa Ruskie serwery liczą głosy w wyborach Na komendach wracają ścieżki zdrowia Popatrz na Śląsk – powolna agonia Skandal za skandalem, skandal pogania Doktorat honoris causa dla Baumana? Czujesz jak brudną łapą ktoś ci mózg maca Sądy na telefon, wyroki feruje prasa Gołymi rękoma mordują nas i to jest fakt Dochodówka, bandycki VAT Rostowski i Tusk zabrali ci wszystko Wszystko co masz, przeszłość i przyszłość Nie płacą tylko martwi, nic się nie zmienia Morderstwa, samobójstwa, samospalenia…
Zawdzięczam to dziadkom, ojcu i matce Nikt z mojej rodziny przy stole nie jadł w czapce I gdy wychodzę na spacer, w każdą niedzielę Kaczki chcę karmić chlebem, a nie falafelem Dziś ubój rytualny jest priorytetem Kibic dla rządu wróg numer jeden Wiesz co jest grane, życie pod okiem kamer Ulice miast monitorowane Tu homopropaganda w każdej szkole Skazuje kolejne pokolenia na niedole Elastyczny czas pracy, umowy śmieciowe Skok na naszą kasę, OFE okradzione To kraj gdzie krwawica wsiąka w piach A bydle radzi głodnym dzieciom wpierdalać szczaw Nieznalska, Markiewicz, lewactwo z pacyfą Pluje w twarz wszystkim katolikom
Tak czytałem trochę i poważne książki o ludziach pisarzach .Dokładnie Paul Johnson pt Intelektualiści .Naprawdę ciekawa książka Marks ,Tołstoj .Sartre i nie tylko i w sumie warto wiedzieć choć i tak mało wiem ze pisarze też mieli nieraz swoje niedole jak Marcel Proust czytając ostatnio .A trochę historii Normana Davisa też warto poczytać Europę jego .Ale co bo nie o ksiązkach których trochę było Ale nie jestem tu najgorszy tak wykluczony tak potępiony tak zły .Tak zapomniany tak nie wdziany i mam złą o sobie opinie .Taki kraj taki nie raj i tacy ludzie nie w kraju nie raju.Gdzie nie każdy poda mi rękę i nie każdy wie ile ja szukałem pracy i ile walk stoczyłem żeby być tu i pisać ze sobie sam radzę i nawet rodziny to nie interesuje .Oj społeczeństwo co nieraz zamyka się na brata i patrzy na kościół i wiarę chodząc do kościoła czy jest jeszcze społeczeństwem zamykając się odradzając nowymi murami .Tak tu jest Więc po prostu…
A to kuźwa jaki mam być taki cacy i ta piosenka mówi wszystko
„Szkoły serwują śmieci i jesteś ograniczany, a ja chce rozumieć, a nie mieć w pamięci milionów zjebanych danych”
A teraz o książkach
Bo sam nie wiem ile ile ich było
Nowy wpis letni z książką w tle PT Grzesznicy Watykanu
I tak polecam starą książkę katoliczką
Ksiądz -Giuseppe Gioachino Bello
Gdy tylko ktoś zostaje księdzem ,
Od razu uświęconą staje się osobą .
A jeśli grzechy to jego grzeszki
Ulatują niczym z klatki ptaszki
I nazwać świętym władce planet
To tak jakby uwięzić więźnia
Jakby ekskomunikować ekskomunikowanego
Jakby powiedzieć czterem złodziejom ile was jest?
Pewnych rzeczy ciżba stateczna
Nie rozumie i tylko my pozostali
Widzimy ze prawda jest wsteczna .
Tylko my słudzy niedoli
wiemy kim jest ksiądz Inteligent
Nie rozróżnia grochu od fasoli
Tak więc czytałem kiedyś książkę Grzesznicy Watykanu „Claudio Rendina”
I polecam ją z mojego innego bloga
Pokazujący całe to okropne paserstwo kościoła .Wliczając takie grzechy jak :
Przechodzę właśnie przez takie rozdziały tej książki .I wszystko autentycznie opisane z faktami tak grze tymi historycznymi
Tak więc można się .nad słowami które tak
często brzmią w kościele chociaż o wstrzemięźliwości .A czynami które
nieraz się wydarzają .
Zresztą kto nie słyszał o księdzu który gdzieś tam był .
Wliczający kobiety które były tajnymi kobietami i doradczymi Papieży .
W
Pałacu papieskim w Awinionie życie klemensa V upływawo na uciechach jak
pisał Matteo Villani w swoich Istorie Fiorentine(Historie Florenckie)
„jako arcybiskup nie patrzył na kobiety,ale spędzał czas niczym świecki
młody baron ,już jako papież nie potrafił ani się pohamować ani ukryc ,a
do jego pokoji przychodziły wielkie damy i prałaci;a wśród nich hrabina
z Turenne,w której towarzystwie bardzo lubił przebywać i do której
kierował swoje wdzięki .Kiedy był chory,damy usługiwały mu i pilnowały
go niczym świeccy krewni”
I tak można przytaczać .Wliczając różne historie największych ludzi kościoła .
Nie zapominając o daninach na kościół .Współpraczy z Włoską Mafią .
Na pewno książkę Polecam .
Chociaż jestem zbulwersowany kłamstwami które się nawet teraz dzieją jak chodzi o kościół
Wliczający oczywiście Tv Trwam a
raczej imperium Ojca Rydzyka .I korzystaniem z pieniędzy biednych babci
które wierzą w boga .A imperium jego się bogaci .Szerząc nienawiść w
kręgach katolików .
Chociaż wiadomo nie każdy kto słucha
radia .Maryja jest nie tolerancyjny . Chociaż sam zaglądam nieraz
szczerze o niektórych porach słuchając koronki i modląc się wliczający
anioł pański
Ale tego zakłamanego przepychu nie
mogę wybaczyć Imperium rydzyka .Gdy ludzie żyją ciężko .Oni się bogacą
kosztem zwykłych ludzki .
I znowu wychodzi ze wiarę w dobro w boga trzeba mieć w sercu i duszy wliczający umysł .
I w ramach sprostowania wierzę ze nie każdy ksiądz jest zły i jest fałszywszym prorokiem .Ale takich którzy są z powołania jest mało .
Polska Starożytna czyli Słowiańscy Królowie Lechii
Książkę którą dziś chce przestawić do książka wręcz historyczna autora Janusz Bieszk pod tytułem Słowiańscy Królewie Lechii.
Dziś z innego wręcz działu czyli
literatura historyczna wręcz zapomniana historia .Gdzie kwestia sporna
goni dla niektórych kwestię sporną .Ale
myślę ze w historii o której warto też napisać nie kwestionując czasów
Jezusa .Ale i tu działa się historia na tych ziemiach .
Naprawdę książka warto poczytania jak
ktoś interesuje się historią gdzie Polska była od morza do morza tak
zwanym międzymorzem .Zwana Sarmacją .Gdzie historia naprawdę sięga
Państwa Polan .
Gdzie naprawdę opracowanie tej książki
jest as wręcz zaskakujące i może służyć jako kompendium wiedzy o tych
tak dawnych czasach gdzie się wierzyło w Boga Słońce .
Wiele by można napisać
Jest to pierwsza publikacja w polskiej historiografii na temat organizacji władzy i funkcjonowania Lechii, czyli starożytnej Polski, zwanej inaczej Imperium Lechitów, Scytią Europejską lub Sarmacją Europejską. Na podstawie ponad 50 kronik i materiałów źródłowych, polskich i zagranicznych, oraz 36 starych map cudzoziemskich autor opracował, po raz pierwszy, poczet słowiańskich królów lechickich w okresie od XVIII w. p.n.e. do X w. n.e. Dokonał także opisu terytorium Lechii, jej gospodarki, handlu, budownictwa miast, grodów, portów oraz żeglugi, transportu i bitych monet lechickich, a także głównych wojen i bitew, pominiętych dotąd. Powyższe odkrycia były ściśle związane z wynikami najnowszych badań genetycznych Ariów – Słowian, przeprowadzonych w laboratoriach polskich i zagranicznych w latach 2010–2013, według których my Polacy, Ariowie – Słowianie zamieszkujemy tutejsze ziemie od 10 700 lat. Potwierdziły to również ostatnie odkrycia polskich archeologów na terenie grodów, miast, osad obronnych i grobowców, wybudowanych przez naszych przodków, Ariów – Prasłowian, na terenie obecnej Polski. Żródło http://www.empik.com/slowianscy-krolowie-lechii-polska-starozytna-bieszk-janusz,p1110077016,ksiazka-p
Moja Walka -Karl Ove knausgard
Dziś polecam dobrą książkę czytaną w czasie pobytu w szpitalu .Jestem jakby w swojej książce .
Ale książka Karl Ove Knausgard pt Moja walka. Naprawdę dobra .
Książka
porusza uniwersalne tematy młodości przemijania samotności ba nawet
seksu .Dobrze książkę się czyta .a czytałem w szpitalu dobrze się bawiąc
i zapominając o szpitalu .Takie nawet mam podobne przeżycia jak Karl
Ove lecz trochę inne .Smutny trochę opis jego życia w rodzinie i jak to
wszystko się zmienia w życiu .Wliczając upadek ojca .
Naprawdę warto poczytać sobie książkę która wciąga i jak pisałem ma wiele wątków życiowych
trzeba
jej poświęcić czasu, ale wciąga i szybko leci. mi lektura zajęła jakieś
pięć dni i chociaż nie jest to najpłynniej napisany hicior, czytało się
go bardzo dobrze.
Więcej na temat książki o której tak dużo się pisało która jest tego warta. Chociaż jest w tomach
Książka o życiu Królów książąt i dynastii .Książka o dynastii Yorków i Todorów .
Czytając recenzję z portalu lubimy czytać raczej książka się podobała i to jest już piąty tom z tego cyku książek
Przejmująca historia Elżbiety York, żony pierwszego Tudora na tronie Anglii i matki Henryka VIII.
Pretendent
do angielskiej korony zwołuje armię, podważając legalność dynastii
Tudorów. Ale czy faktycznie jest jednym z zaginionych książąt, odesłanym
w nieznane przez Elżbietę Woodville, czy zwykłym oszustem ― wrogiem
Henryka Tudora i jego żony, księżniczki Yorku?
Zdobywając koronę
Anglii na polu bitwy pod Bosworth, Henryk VII Tudor wiedział, że aby
zjednoczyć kraj targany wojną domową, przyjdzie mu poślubić księżniczkę z
konkurencyjnej dynastii ― Elżbietę York. Wszakże ona nadal kochała
poległego króla, Ryszarda III, a jej krewni z rodu Yorków wciąż marzyli o
odnalezieniu zaginionego następcy tronu i tryumfalnym powrocie do
władzy.
Po ślubie z Henrykiem młoda Elżbieta staje przed wielkim
dylematem. Jakże ma wybrać między Tudorami i Yorkami, między własnym
mężem a chłopcem utrzymującym, że jest jej ukochanym zaginionym bratem ―
powracającą nareszcie do domu „różą Anglii”?
źródło opisu: Wydawnictwo Książnica
I następną książeczkę którą chciałbym polecić jeszcze Anna Jansson i tom 5 w serii Ślady zbrodni pt Kruchy Lód
Następna seria kryminału i sensacji ze Skandynawii
Dla miłośników zbrodni śledztwa i klimatów ze Skandynawii
Cecilia,
czternastoletnia córka pastora z Kronviken, nie wróciła do domu po
organizowanym w szkole wieczorze filmowym. Następnego dnia jej ciało
zostało znalezione na torach kolejowych. Wybucha panika. Lokalna
społeczność za wszelką cenę próbuje znaleźć winnego. Wśród podejrzanych
są szkolny woźny i uchodźca z Egiptu. W sprawę zamieszany jest także
Yourlove, tajemniczy użytkownik portalu społecznościowego, który
namierza w internecie kolejną ofiarę? Czy komisarz Maria Wern zdoła
rozwiązać zagadkę, nim morderca zaatakuje ponownie, a mieszkańcy
Kronviken zdecydują się wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę?
źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2014
I
teraz książka dla mnie ciekawa bo o postaci która zostanie dla wielu
chyba ważną postacią w tym czasie gdzie żyjemy a może i po nim. Czyli
Michaił Chodorkowski .Więcej o tym człowieku który przeżył łagry i był w
walce z samym Władimirem Putinem .
Tym razem polecam książkę którą jeszcze czytam .Ale na pewno książka jest warta poleczenia
Ustalmy
najpierw czym jest Polityka. Mam wrażenie że różni ludzie mają na myśli
całkowicie rożne jej rozumienie:1)polityka jak ideologia .Podążanie ku
pewnym celom i normom wspólnym dla szerokiego kręgu ludzi :2)polityka
jako intryga zestaw działań sposobów pozwalających osiągać określone
choć nie wyrażone wprost dalekie od ideologii(ekonomiczne cele
nieokreślonej liczby to w moim pojęciu ideologia ):3)polityka jako
lobbing .Zestaw działań ukierunkowanych na osiągniecie konkretnych
wyrażonych wprost ,jasnych celów ekonomicznych:4)polityka jak
administrowani państwem .Realizacja przez aparat państwa zestawu procedur ukierunkowanych na rozwiązywanie praktycznych problemów.
książka dokumentalna reportażowa Więzień Putina-Michaił Chodorkowski/Natalia Gieworkian jak sam
Jak
sama nazwa mówi jest książką o Biznesmenie jakim jest przynajmniej był
Michaił Chodorkowski znany oligarcha . Teraz jak sama nazwa mówi jest
więźniem reżimu i systemu jaki panuje za panowania Prezydenta Putina .zresztą
to był wtedy w Rosji taki czas ze było Polowanie na Oligarchów .I nie
tylko on wtedy siedział w więżeniu .Zresztą niektóry wyjechali z Rosji.Jest
też po części książką biograficzną opowiadającą losy Michaiła
Chodorkowskiego oraz jego pierwszych biznesów przede wszystkim Jednego z
pierwszych Banków jakim jest Bank Menatep oraz wielkiego biznesu jakim
nie wątpliwe była firma Jukos I
tak czytam książkę o poważnych sprawach nie tylko politycznych Bowiem
jest historia zmiany systemu w Rosji jest trochę o kryzysie Książka ma wiele motywów i wiele wątków i wiele osób w tej książce się przewija i wypowiada się.Dla mnie na pewno jest to książka ciekawa pokazująca jak w Rosji jest ciężkoChociaż
cena książki może odstraszać bowiem kosztuje 44,99 zł to dla chętnych
poznania innego świata poznania życia w Rosji. Książa chociaż po króćce
wyjaśnia ta życie w tamtym ustroju w tamtym systemie i są ludzie którzy
jednak się wybili chociaż na pewno ich jest za mało .
„Więzień Putina” opowiada historię najbogatszego niegdyś Rosjanina, a
od dziewięciu lat najsłynniejszego więźnia Rosji, osobistego wroga
prezydenta Władimira Putina.
To kompetentnie napisana przez
samego Michaiła Chodorkowskiego i bardzo sprawną dziennikarkę Natalię
Gieworkian opowieść o tym, jak zgniły w końcu lat 80. Związek Radziecki w
bólach, choć – jak tu mówią – bez „wielkiej krwi”, zmieniał się w
kapitalistyczną Rosję. Jak śmiali i zuchwali komsomolcy dochodzili do
wielkich fortun i znaczenia w polityce. Jak żywiołowo powstawały nowe
mechanizmy regulujące życie wciąż wielkiego imperium. I jak zmieniało
się ono, gdy zaczęli nim rządzić Władimir Putin i jego czekiści.
Znajdziecie tu także celne charakterystyki głównych aktorów rosyjskiej
sceny politycznej i biznesowej. Autorzy dobrze ich znają i rozumieją jak
mało kto.
Kiedy książka trafia do rąk czytelnika, mija
właśnie dziewięć lat od momentu, kiedy Chodorkowski trafił do więzienia.
Wyjdzie za cztery lata, jeśli Kreml postawi go trzeci raz przed sądem,
by trzymać w łagrze jeszcze dłużej. Ale być może trzeciego wyroku nie
będzie. Rosja znajduje się na kolejnym zakręcie. Regulujące życie kraju
mechanizmy stworzone przez Putina wyraźnie szwankują. Społeczeństwo
przez dekadę obojętne na sprawy publiczne wychodzi z apatii. Rosja
będzie się zmieniać. Jak? Nikt nie wie. Wacław Radziwinowicz korespondent „Gazety Wyborczej” w Moskwie
i jeszcze: Na początku 2000 roku dziennikarka gazety „Kommiersant”
Natalia Gieworkian zostaje wezwana z Paryża na Kreml. Ma napisać
książkę, w której przedstawi narodowi jego przyszłego prezydenta, o
którym Rosja nie wie prawie nic prócz nazwiska: Władimir Putin. W 2003
roku magazyn „Forbes” oblicza, że Michaił Chodorkowski, najbogatszy
Rosjanin, „jest wart” osiem miliardów dolarów, a jego koncert naftowy
Jukos był bardziej dochodowy niż Microsoft, Citigroup i Pfizer. 25
października 2003 roku samolot, którym Chodorkowski oblatuje Rosję,
zostaje otoczony przez służby specjalne na lotnisku w Nowosybirsku. Szef
Jukosu staje się – jak mówią komentatorzy – osobistym więźniem Putina, a
jego firma wkrótce przestaje istnieć. Gdy trwa drugi proces
Chodorkowskiego, Natalia Gieworkian pracuje wraz z nim nad „Więźniem
Putina”, biografią zza krat i jednocześnie politycznym thrillerem,
którego bohaterem jest chłopak ze zwyczajnej rosyjskiej rodziny,
przyszły potężny rosyjski oligarcha, a potem najważniejszy łagiernik
Rosji. Jak wyglądała jego wspinaczka na szczyt? Dlaczego musiał upaść?
Kim jest człowiek, który od dziewięciu lat walczy z systemem, który sam
współtworzył?
Cytaty z książki: Przechodzę przez bramę
łagru. Wita mnie szpaler szczekających kundli i żołnierzy trzymających
je na smyczach. Mnie to bardziej śmieszy, niż przeraża. Jeszcze bardziej
zaciekawia. Spotkanie z grupą oficerów. Chcą, żebym zdjął czapkę i
przedstawił się z nazwiska. Zdejmuję, choć nie mają prawa tego ode mnie
żądać. To niezgodne z prawem, wiem, bo kodeksu karnego nauczyłem się już
na pamięć. Ale przecież nie będę się czepiał drobnostek. Przechodzimy
do gmachu, w którym znajduje się karcer (później stanę się jego częstym
bywalcem). Rewizja. Zabierają wszystko, co „zabronione”. Nie kłócę się –
i tak nie mam przy sobie nic szczególnie cennego. Zostawiają książki i
zeszyty – kartkują je tylko. To najważniejsze. Zabawnie było
obserwować, jak administracja próbuje „trzymać mnie pod kontrolą” i
organizować mój krąg znajomych. Ale w końcu „doorganizowała się”.
Problem polegał na tym, że na współpracę z administracją przystają
ludzie jakoś wybrakowani albo pozostający w konflikcie z resztą
uwięzionych. Jeden z takich „agentów” postanowił dźgnąć mnie nożem. I
dźgnął, w nocy, we śnie, w głowę. Chciał trafić w oko, ale po ciemku mu
się nie udało. Rozpruł mi twarz. Lała się krew…
Kiedy
wyjeżdżałem, naczelnik osobiście zaniósł moje rzeczy do samochodu. Nawet
materac i prześcieradło. „Tylko niech pan nie wraca!”. Michaił Chodorkowski
MBCh. Tak go nazywają. Michaił Borisowicz Chodorkowski. Przyjaciele
czasami mówią o nim „Chajder”. Nazywano go również najbogatszym
Rosjaninem i pisano o nim jako o właścicielu Jukosu, najlepiej
zarządzanego w kraju koncernu naftowego. Dziś jest „najważniejszym
więźniem Rosji”. Najkrótszą historię MBCh podsłuchałam przypadkiem u
francuskiego przewodnika, który oprowadzał rosyjskich turystów po zamku
Château de Vaux-le-Vicomte pod Paryżem. W połowie XVII wieku należał on
do Nicolasa Fouqueta. To ten sam superintendent Ludwika XIV, którego na
rozkaz króla aresztował d’Artagnan. Przewodnik opowiadał dokładnie tak:
„Kiedy król przyjechał do tego rozkosznego zamku, nad wejściem ujrzał
maksymę: »Nie ma wysokości, których bym nie dosięgnął«. Król spacerował
potem po przepięknym parku, w którym na jego cześć urządzono feeryczny
spektakl. W tym samym czasie Jean-Baptiste Colbert podburzał władcę,
opowiadając mu, że swoje bogactwa Fouquet zdobył nieuczciwie. Dodał
jeszcze, że planuje on zamach na Ludwika. Król gościł więc u Fouqueta, a
zaraz potem wydał rozkaz jego aresztowania. Dalej wszystko potoczyło
się dokładnie tak jak w historii o panu Putinie i panu Chodorkowskim”.
Wszystko to prawda. W XVII wieku więźniowi Fouquetowi pozwolono zobaczyć
się z żoną dopiero po 15 latach od ogłoszenia wyroku. Akurat kiedy
kończyliśmy pisanie tej książki, pierwszy raz po pięciu latach
Chodorkowski objął żonę i dzieci. Działo się to w łagrze numer 7
siegieżskiego rejonu Republiki Karelii, gdzie – jeśli nie zdarzy się cud
– Chodorkowski odsiedzi jeszcze pięć lat. Natalia Gieworkian
Tytuł: „Więzień Putina” Autorzy: Michaił Chodorkowski, Natalia Gieworkian Wydawca: AGORA SA, Wydawnictwo Czarne Miejsce i rok wydania: Warszawa, listopad 2012 Format: 135×210 mm Liczba stron: 432 stron oprawa: złożona
Tak
więc książka Adama Michnika ,Michaiła Chodorkowski,Siergiej Kowaliow
,Alesander Pumpiański pt Sprawa Chodorkowskiego może okazać się ciekawą
lekturą dla tych którzy chcą zrozumieć system jakim panuje w Rosji i
jakie jest Rosyjskie społeczeństwo
Książka opowiada
o sprawie Michaiła Chodorkowskiego, skazanego przez Sąd Rosyjski i
umieszczonego w ciężkim więzieniu za sprzeciw wobec polityki Kremla.
Opowiada o współczesnej Rosji, mówi o prawach człowieka i obywatela oraz
analizuje sytuację prawną panującą w systemie jurysdykcyjnym,
ekonomicznym i społecznym Rosji. Jest niezbędną pracą dla zrozumienia
współczesnej polityki rosyjskiej i rosyjskiego społeczeństwa.
Książka została uzupełniona korespondencją pomiędzy więźniem Michaiłem Chodorkowskim a Adamem Michnikiem.
Sochy na
Zamojszczyźnie, 1 czerwca 1943 roku. Wystarczyło parę godzin, by wieś
przestała istnieć. Budynki zostały spalone. Mieszkańcy rozstrzelani.
Pośród zgliszczy pozostał jeden dom, nieliczni dorośli i kilkoro dzieci. Wśród
nich — dziewięcioletnia Terenia Ferenc, matka Anny Janko. Dziewczynka
widziała, jak Niemcy mordują jej rodzinę. Nieludzki obraz towarzyszył
jej przez lata spędzone w domu dziecka, by nigdy nie dać o sobie
zapomnieć… „Miałam przez to wszystko jakby dwie matki. Pierwszą:
dorosłą kobietę, za którą tęskniłam, gdy wychodziła do sklepu, której
się bałam, gdy wpadała w gniew, z której byłam dumna, bo nikt nie miał
ładniejszej pani za matkę na całym podwórku. I drugą mamę miałam: małą
dziewczynkę, której na wojnie zginęli rodzice, wciąż przerażoną i
samotną, która kiedyś cierpiała głód i musiała pracować u złej ciotki,
takiej, co biła i kazała nosić wiadra z wodą pod górę. Dla niej pójście
po wojnie do domu dziecka było, o paradoksie, największym szczęściem. To
właśnie ta mama-dziewczynka nieraz kładła się na tapczanie w dzień i
płakała nie wiadomo dlaczego”. (fragment książki) Mała Zagłada Anny
Janko nie jest jeszcze jedną tragiczną opowieścią rodzinną wyciągniętą z
lamusa II wojny światowej. To mocna, jak najbardziej współczesna
rozprawa z traumą drugiego pokolenia — naznaczonego strachem. Brutalna,
naturalistycznie opisana historia pacyfikacji polskiej wsi staje się w
niej punktem wyjścia do przedstawienia etycznej i egzystencjalnej
bezradności.
Mała Zagłada. Przejmująca książka o tym, że wojna nie umiera nigdy…
O psie psach i ludziach Tak spotkałem psa najpierw się bał szczekał . Próbowałem go pogłaskać nie dało.Pocesztwałem go (nie ważne czym i jaki pies) zjadł.Spotkałem go znów i… teraz chce as być głaskany . Spotkałem człowieka i tylko na mnie patrzył złymi oczami i najlepiej by jeszcze stanął z batem nad człowiekiem i tylko patrzył na mnie i myślał że to on . I gryziemy się gorzej niz psy i widzimy że to on .To mamy na niego wyjebane . Spotkałem psa najpierw mnie nie znał a teraz polubił . Gdzie spotkałem człowieka gdzie spytałem się o godzinie to chciał mnie pobić .I tylko psy nieraz kochają naprawdę kiedy człowiek nienawidzi bez powodu . I się tylko tak mijamy nieraz pragnąc marząc i śniąc nawet już że sobą nie rozmawiamy i oceniamy się nawet nie znając siebie naprawdę . I tylko psy kochają naprawdę kiedy człowiek nienawidzi bez powodu . Dla psyjaciela….
….Tak pujdę dalej sam . Choć i tego nie chce poszedłem dalej sam .
I tylko dziś wspominam ile ludzi jeszcze niedawno było blisko mnie i teraz tylko nieliczni .I sumie teraz sam .
Już oststnio pies za płotem stal się moim nieraz tak bardzo dobrym przyjacielem i już nieraz psy karmię a ludzie co mnie tak omijają też omijam.W świecie gdzie pies ma więcej empatii niż człowiek .
Tak dziś znieczulica nikt jak chodzi nie przejmuję się drugim człowiekiem .Ja przepuściłem matke z dziećmi w kolejce ale co z tego resta nawet nie widziała że matka z dwójką dzieci stoi w kolejce.I jak jechałem ostatnio w PKS to nie wierzę ale nikt nie widzi że starsza pani tam jest i aby szybko do pks więc wpusciłem w kolejkę.Tak dziś kto pierwszy kto szybciej kto ma więcej . Każdy widzi swój czubek nosa .I mogą cirbci wykluczyć że społeczeństwa że jesteś trochę inny.
Więc tylko dziś piękne chwile miałem czytając książki w bibliotece czytając książki i prasę chwilę .Tak taki jestem tu najgorszy że czytam i chodzę do biblioteki .Taki tu jestem najgorszy że tu dużo mnie nieraz nikt z rodziny co bliskieg mieszka nie odezwie się.
Więc pujdę dalej sam Choć i tu jestem najgorszy .Obczy wśród obcych i obcy wśród swoich w mijających dniach i nocach i tylko wspomnąc czasy minione wiedząc jaki potrafi być człowiek we własnym kraju domu mieście…..
Rodzisz się umierasz prędzej może będziesz zdrowy a i tez zachorujesz . Może coś miłego lecz i nieraz też nie miłego przeżyjesz .Pragnąc marząc i śniąc płacąc ciesząc się kochając i nienawidzić mając i nie mają.W obojętności ludzkich serc w podroży życia gdzie tak pięknie mija czas w dramacie życia
…
I choć ktoś powiedział ze to nikogo nie interesuje ze pisze piszę .Ktoś kogo lubiłem i co i nic chuj dalej i będę.choć i dziękuję taki mamy kraj i chuj z tego piszę dalej.Ktoś
…
Tak dużo nie piłem ale nie chcę wczoraj się leczyłem po dwudniowym picu .Przecież to nic nie da ze piłem ze paliłem i nie tylko .
Tak płakałem po cichu widząc te domu może gdzieś tam dobre histrie .Kurwa nie mogę płace .Gdzie te pięknie historie prawdziwej miłości .I widząc potem jak ludzie tak z miłością się zegnają .A p[otem jeszcze ją spotkałem nie btrzydka z twarzy ze licho ubrana i raczej zniszczona życiem .I gdzie jest człowiek tylko się pytam jak widzę kobiety na wpół obłąkane i nie brzydkie gdzie był człowiek kiedy stary pierdnął butelką w ścianę chciał zabić zonę i własną mamę i syna .Tak wychodzą krwawe historie i rany z szafy .
Tak
oczyyściełem się wczoraj
Jadąc sam wczoraj na pielgrzymkę jedną z swoich dróg
.Riding alone on a pilgrimage one of his own roads yesterday
I poleciał kawałek
Coma – Pasażer
„a kiedy rozdasz najcieplejszy szept gdy przewędrujesz każdy mały sens pomyślisz że tak, że wypełnił się czas to ostatnia z dróg szuka twoich stóp teraz stań na najwyższej z gór i połknij wiatr byś wykrzyczeć mógł ja tańczę, a niebo, niebo graja śpiewam, prze-niebieski czas ja tańczę, a niebo, niebo gra”
Jadąc dalej gdzie nieliczni pomogą w pokutnej drodze .I wieje wiatr nie mam ciebie i nie ma mnie gdzieś sam wśród polnych kwiatów i dróg .I tylko te rozmowy bez cenne wskazówki Czas tylko tak szybko poleciał w ulatujących dniach marzeniach i pragnieniach nie spełnionych .Idąc dalej jak pielgrzym na pielgrzymce życia nieraz tak bardzo smutnych dusz.
To ciebie rusza, w tym jest dusza Wiatr przewraca kartki naszego scenariusza Dziewięć muz Homera ociera łzy, się wzrusza Akt II dramatu, na rany Chrystusa To nasze flagi na 8tysięczniku Stóp naszych ślady widziałeś na Księżycu Jest trochę bragga, ale większość o życiu W czasach kryzysu – Śniadanie Mistrzów
Tak jak wczoraj pujde sam . Choć i jak wczoraj pujdę przez las sam szedłem i plaża naprwsen dzika była .
Jak na zdjęciach jednej pani gdzie był las o sam człowiek w nim tak miałem wczoraj
Choć i miałem chęć do zrobić czyli sex i sam to robiłem w sumie .Idac dalej sam nad zatoką pucką obcując z naturą przyrodą .
I tak pujdę dalej sam choć to smutne bardzo bywając nad przepaścią sam na sam.
I tak pujdę dalej sam jak Jezus Chrystus niosąc swój krzyż .Bo i Jezusa Chrystusa zwykli ludzie i tak kayżd nieraz sam jak Jezus Chrystus idzie dalej sam .Nieraz każdy jak Jezus Chrystus.I tak kolega mi powiedział choć i tak pewnie cierpi że to nikogo nie interesuje co piszę .A jak nikogo nie interesuje to piszę dla siebie i może dla nie tylko .
I pujdę dalej przez mroczny świat sam stając się mroczny nieraz .Gdz Gd jak serce i duszą boli to nie ma na to prostego lekarstwa i nawet żaden serdagen nie pomoże .Gsz Gd tyle ludzi cierpi.I kuzwa inni inni mają lepiej gorzej inni .właśnie każdy inny a taki sam ale mówi się inni .Wiec kużwa weź tu rozmawiaj .Gdz Gd drzewi sa zamknięte a ludzie sie mijają po prostu i mury sa jeszcze na tym świecie .
….
Więc w samotnośći ludzkich serc i w samotni jak w samotnośći Bógów .Leci dziś muzyka poważna .
Ostanio film ogladnąłem Imigrancji taki dość życiowy .W sumie sam się czuje jak emigrant we Własnym mieście.I co to samo tu najebalii wczoraj by faceta o kase .Taka ulica takie prawo Bronxu tu też nad morzem bałtyckim .No nie za darmo i w sumie to na chwilę się pocieszałem pocieszałem się za tak niewiele ale zawsze Że tam nie mieszkam. A na tej ulicy nie as magicznym trąjkąncie .
Widzę to inaczej bo to wygląda z tej strony rzeczywistości tak .Właśnie jak w tamtym filmie na tamtym blokowisku . Gdzie alkohol seks pieniądze zdrada rozwód przemoc narkotyki to wszystko….
I
doszedłem do wniosku, że o wiele gorsza od głodu, pragnienia,
braku pracy, nieszczęśliwej miłości, poczucia klęski – gorsza od
tego wszystkiego – jest świadomość, że nikogo, absolutnie nikogo
nie obchodzi nasz los.
I w sumie to można iść po wspominać dziś ludzi to byli a ich nie
ma. Iść na cmentarz zapomnianych zdarzeń i wydarzeń .
I gdzie w sumie zaraz idę w czasie utraconym jak i wczoraj gdzie
picie nie pomaga jutro nowy dzień co jest dziś .Choć i łatwo się
mówi a gorzej robi .
I tylko napisałem
W szarej
rzeczywistości…
W
szarej rzeczywistości jak szarych dniach idąc dalej sam wśród
innych osób co tak milczą Nie widząc nikogo z tamtych
czasów Widząc jak młodość przemija odlatuje w siną
dał W szarym pokoju na skraju świata leżąc sam .Gdzie
tylko światła miasta widzę W zapomnieniu czasie nie
widząc nikogo jak i mnie nie widzą . Tylko nieraz już tylko się
mijamy bezszelestnie w świecie gdzie nieraz bezsenność jest normą
a miłość złudzeniem .
środa,
06 marca 2019
z
książek do mogę polecić dziś naprawdę dobry tytuł i
ciekawa historia życia
Czytałem
z rana nową książkę która tym razem mnie wciągnęła ,Czyli
Paulina Simons i Jeździec Miedziany.Nie powiem a raczej napiszę
,Kolor Bursztynu Hanny Cygler też była ciekawą książką. O
miłości ,związkach ,ludziach, kasie ,bursztynie Gdańsku .Ale
bardziej czytało dla kobiet chociaż przewinął się wątek
kryminalny też w niej .
Jeździec
Miedziany Pauline Simons jakby ciekawiej napisany .Recz i cała
historia dzieje się w czasie II wojny światowej ,za panowania
Stalina w Leningradzie. Jest to książka o wielkiej miłości
siedemnastoletniej Tani do młodego oficera .Polecam
…
I
jak czytam te historie zwykłego życia to nie wiem czy się śmieć
czy nie ale ale dam je
Wspomnienia z
zeszytu i z weekendu cz 1
Dziś
walka o czas na piszanie tego bloga ,bo czas znowu umyka
niespodziewanie. Jest już poniedziałek kiedy zaczynam pisać
zapiski z zeszytu i zapiski z tego weekendu który miał miejsce
25-26-27 kwietnia i raczej był słoneczny To będzie pierwsza cześć
tego co było od piątku do niedzieli Dziś sobotni wpis na początek
Kiedy
zaczynam pisać kartki w zeszycie jest 19 minut 12 jest sobota.
.Dzień minął a raczej mija powoli. Teraz słucham mojej play listy
leci OSTR Masz to jak w banku .OSTR śpiewa a raczej rapuje realnie o
życiu na tym świecie porąbanym,ma swój realny przekaż o życiu.
Parę zwrotek o realiach życia .Tak samo jak o systemie sądownictwa
który w Polsce jest naprawdę chory o opieszały. Coś o tym wiem
mam kogoś bliskiego w tym innym świecie
Dziś
było ciepło ja byłem po przeczytaniu Hanny Cygler Kolor Bursztynu
na spacerze główną ulicą czyli Gen Józefa Hallera gdzie
zagadałem o fajkę .Dobrze pogadałem przy okazji z obcym
człowiekiem chwilę o siłowni .Pierwsza Fajka weszła tak ze
musiałem na chwilęsiąść .
Na
razie jestem w kryzysie temu pytam się nieraz o fajkę .
Potem
chociaż nie pamiętam wszystkich ulic szedłem ulicą Cetniewską na
siłownie .Ulica Cetniewska idzie cały czas w jedną stronę w górę
lub dół ,zależy w którą stronę się idzie .Ostatnio zresztą
jechałem tam rowerem .Naprawdę ciężko się jedzie na dzielnice
Cetniewo ulicą Cetniewską.
Na
siłowni byłem ok godzina i 30 minut ćwicząc tym razem barki i
trochę plecy na drążku ,robiąc jeszcze pompki i takie tam
ćwiczenia .
…
W ogóle
utknąłem w tym pieprzonym sennym mieście po lecie gdzie wiele się
nie dzieje .Gdzie ludze zajmują się plotkami i piją tanie wina i
piwa na ławkach. Wliczając to ze paru młodych moich znajomych
wyjechało z tego miasta szukając lepszego życia zapominając o
mnie czyli Krzysztofie
Znowu
wychodzi ze w rożnych sprawach człowiek jest sam ze sobą i musi
liczyć na siebie mają swój krzyż swoje jasności i swoje
ciemności .
poniedziałek,
28
I
i tylko gdzieś piszę tam na innym blogu w roku po cichu wiersze w
roku 2014 .Lub coś w stylu wierszy
Pierwsze
pocałunki przeminęły niespodziewanie. I tylko zostały wspomnienia
tych pierwszych pocałunków
Tak
jak tańców kiedy się przytulałem do kobiety. Nawet nie tylko
Oj
miłość pierwsza minęła zostawiając ślad i rany
Rok
tylko przemijaj w pragnieniach erotycznych w filmach XXX.A przecież
to nie wszystko naprawdę dla mnie do nie wszystko.
Oj
miłość mnie omija tak samo jak kobieta.
Oj
z facetami jest inaczej.
Szukam
ciebie.
Moje
serce płace
Nie
chce być i robic to sam
Chyba
ze los tak chce Spadł
śnieg niespodziewanie spadł.
W
śniegu jest trochę radości dla dzieci
Przyszedł
śnieg razem z kończącym się rokiem z przemijającym czasem
Spadł
śnieg i zima zrobiła się ładniejsza pomimo smutku i żalu do
ludzi do ludzi
Przemijają
następne święta dość na chwilę znośne .Z marzeniami nie
spełnionymi i bólami wielkimi życia razem z ranami nowymi i
świeżymi od ludzi mi z pozoru bliskimi
A
każdy walczy o byt ze zwierzęcą siłą .Polując jak na łupy w
sklepie .
Walczą
o pieniądze stają się egoistami myśląc tylko o sobie .O swój
byt .
Zerując
na nich w Postaci dorabiania się na nich .I wykorzystywania ich .
Mocni
Zamykają się swoich Fortecach .Budując mury .Nawet intelektualne .
A
słabi żyją w swoich norach .
Ale
słabi kiedyś zwyciężą .
I tak chyba
bywałem wtedy w Gdańsku w ogółem chyba w 3 mieście
Wierszowo
o mieście gdzie jestem
Niech
będzie jeszcze raz wierszowo o tym mieście gdzie jestem
Buduję
się cały czas.
Robotniczy
skamieniali skorzstaniali zmęczeni jak nikt nie widzi piją piwko.
Ludzie
się uczą na uczelniach.
W
sobotę co niektórzy w klubach piją nieraz też palą.
Studeńki
pracują po nocach w lokalach .
Samotni
obcy ludzie w autobusach i kolejkach.
Ludzie
pędzący swoimi autami po autostradzie.
Ładne
kobiety z duzymi biustem na poczekalni.
Lecząca
muzyka ze słuchawek.Gdzie leci Myslowitrz w Deszczu Malenkich
żółtych kwiatów.
Wojny
Gangów zabójstwa i porachunki.
Ludzie
we więzieniach.
Ludzie
we szpitalach bo taki los.
Ludzie
też we szpitalach psychiatrycznych .Bo wiele ludzi zwariowało.
Taki
jest Gdańsk
Gdzie
są rano i po 15 korki na ulicach Słowackiego na Polanki po południu
i rano przy obwodnicy przy Tesco w Gdyni
czwartek,
18 grudnia 2014
Dziś
znów
w bibliotecznej stronie oj jaki ja jestem inny od tego co noszę na
sobie czyli dres i bluza sportowa .Jaki ja biblioteczny .W tym
tygodniu w 3 różnych bibliotekach bywałem .I tylko czas poleciał
i dobrze niech już sobie leci .Kiedyś tu wypoczywając książki
jak chodziłem do szkoły .Oj i propost szkoły to mógłbym wiele
napisać na temat szkoły i ludzi jaka jest i jaka była ale ze
czas leci między tymi podróżami i mijającymi ludzi i kobietami
tak widzianymi gdzie widziałem gazelę i co w sumie z tego idąc
tak po cichu bez nawet telefonu to w sumie nic idąc dalej .Przecież
każdy ma swój gust erotyczny w świecie pragnień gdzie nieraz za
to się płaci .No za co za seks i pragnienia ale to raczej
historia świata .
I
tylko znów człowiek widzi świat inaczej a wnet dziś weekend