Tak nic ciekawego.
Jak zawsze widzę ten absurd życie .
Tu .
Trzeba posiedzieć sam słuchać radia 2 polskiego radia.
Nawet nie włączam TV .
Jak nie tu kiedyś i teraz to i tam nie lepiej . Wojny katastrofy . Ekonomia społeczna w tym kryzysie lecz kto ma to ma .W tle sex alkohol .
Mijam sam we mgle . czuję się w miarę.
Widzę zmienia się czas i świat .
Spadają ostatnie liście znów .
Czasu nie cofnę
Nie spotkamy się już.
Mijają tylko dni
Widzę zmienia się świat w zapomnieniu tkwię tej życia układanki prozy dnia i nocy.
W zapomnieniu dni i ludzi .
W zapomnieniu tkwię .W smutku ciszy otulony jak w mgle wspomnień
W ciszy nocy gdzie dni tak szybko przemijają .
Czekam na koniec .
Jesień
Tak piękne gdzie kolorowa jesień i tak bardzo zgniła.
Wraz z przelatującymi ptakami co lecą do ciepłych krajów.
My tu zostajemy sami w zamkniętych pokojach życia
Tęsknimy za latem a może za człowieka głosem .
Za bliskością .
Pragnąc marząc i śniąc .
Dziś zresztą by pewnie znów poleciał utwór myslovitz w deszczu maleńkich żółtych kwiatów
Po drugiej stronie
Na pustej drodze
Tańczy mój czas
W strugach deszczu dni toną
Dotykam stopą dna
Po drugiej stronie
Na pustej drodze
Czy to Ty?
Ktoś głaszcze mnie po włosach
Nie mówiąc prawie nic





