I znów nieraz życie jest nędzne wśród nowinek gadżetów technologicznych .Gdzie dużo jest objętości zachłanności znieczulicy wśród kazań i modlitwy do Boga .Gdzie nieraz sami tu katolicy nie są dobrzy jak i pasterze owiec czyli katolików okazali się wilkami w owczej skórze .Politycy okłamali naród i nakładają coraz to większe podatki na lud ciężko pracujący .Juz do można wszystko nazwać daninami dla państwa a sami w sumie żyją jak pączek w maśle .
I w tle właśnie w tle jak już bity tydzień trwa przepychanka o słowa Władimira Putnia .Pierwszy raz słuchając przemówienia o Władimirze Putnie .Więc nie wiadomo co będzie dalej Choć to raczej znów polityczne zagrywki .
Choć i wszędzie cały czas ten sam naród podczyszczany antypatiami do siebie co musi ciężko pracować gdzie nieraz nie łatwo się żyje czy to w Rosji USA czy w Polsce .
I tylko rok mija wraz niedualnymi świętami i za razem udanymi .Następny rok taki inny tak innych zdarzeń .Gdzie miłości a raczej miłości i rozstania .Śmierć i narodziny się przeplatają z ciepłymi jak i teraz z zimnymi nocami .I gdzie trzeba iść samemu wśród dni nieraz co tak szybko mijają .
W tle pragnienia i złudzenia ciężka praca i zmiany miejsca zamieszkania
Gdzie
Znów idę nieraz ja i mój cień wśród pustych ulic nieraz tak samych .Może też jak w Piosnce Coma .
Zaprzepaszczone siły
Wielkiej armii
Świętych znaków
Niepożądane myśli
Klęska wiary
Fale strachu
Z nieodwracalnym skutkiem
Burzą trwały, senny azyl
I oto trzeba będzie
Dumnym krokiem
Iść bez twarzy
W kolejny dzień, w kolejny dzień…
Coma – Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków
I znów sam przeżyje cały dramat życia i rodzinnych historii nie do opisania wraz z firmą a raczej nieraz firmami co nie są uczciwe .
As nie Polecę w gwiazdy pewnego dnia lub nie przejdę rzeki do innego świata
A może coś się jeszcze zdarzy ciekawego wśród ciemności dni i nocy .Droga czasu na tej ziemi nie została zakończona wśród smutku z odrobiną radości