Tak Czasy nasze są inne są nie lepsze ach od tych minionych .
We Francji protesty ,tu też protest sędziów był ostatnio .A we Hiszpanii spadł śnieg gdzie tu w ogóle nie ma zimy może w górach jakaś mała jest
A tu nad morzem w sumie nic ciekawego w tym małym świecie gdzie tydzień minął nie wiem kiedy i nie wiem czy ten nie lepiej poleci .
I tylko trzeba zlepić pustkę i być nieraz w swoim małym świecie .Tak w ogóle być w swoim małym świecie .
I swoje sprawy samemu załatwić .Może zmienić pracę a może zostać czas pokaze. Choć i pewno zostanę. Dziś na nikogo nie ma co liczyć z ludźmi wczasowiczami to się tylko mijam jaik ludzmi nieraz w autobusach .
GDZIE W TY M ŚWIECIE Z LUDŹMI NIERAZ WIĘCEJ RÓŻNI NIŻ DZIELI WIĘCEJ PODZIAŁÓW NIŻ WSPÓLNEGO .
Tez po podróżowaniu zostało tylko wspomnienie jak dziś po wódce .Chociaż nie miałem pić .Ale przez te smutki to trzeba było się napić chociaż trochę z kolegą .
Dziś pomimo ze świat masz w zasięgu ręki nie każdy ci tą rękę wyciągnie .Lepiej sobie już nieraz samemu poradzić .Nic liczyć na kogoś w tej całej obok obojętności .Choć to smutne a raczej bardzo smutne .
Samotności boli jak nadzieje które nieraz się traci pomimo szukania drugiego człowieka to życia który nieraz nie leczy a rani .Więc pragnienia możne erotyczne spełnić nieraz samemu lub pojechać na panie do towarzystwa .
I końce bo zamykają biblioteczną stronę tego małomiasteczkowego miasta idąc dalej sam w po wizycie u kolegi .Widząc jak to jest z sąsiadami bliskimi .
Dziś nawet to by chyba jak by ktoś poszedł po cukier to chyba by go wyśmieli .Zresztą są takie przypadki ze as były zwłoki człowieka co się rozkłady to może ktoś tam poczuł fedor i dopiero wtedy by poczuli ludzie ze nie ma sąsiada
I tak by pewno by było z Jezusem w kraju nie raju katolickim ze nie każdy by otworzył Jezusowi i tak nie każdy otwiera drzwi Jezusowi nawet w tej wierze gdzie chodzenie do kościoła nie świadczy ze ktoś jest dobrym katolikiem a co za tym idzie człowiekiem .
Kurwa dramat taka tu scena dramatu wśród nowych technologi
I tylko dziś piszę swoje skróty myślowe życiowe o tym wszystkim .
Choć można napisać wiele o kraju gdzie widzę kłótnie polityczną a szary lud wśród nich gdzieś ja żyje jakby nie żył widząc ten cały nie smaczny kabaret życia .Chociaż jestem tylko widzem w tym wszystkim i za dużo się ostatnio znów zmieniło i zmienia u mnie aby być do końca szczęśliwym facetem widząc to czego to wszystko zmierza .Pisząc kiedyś w sumie pamiętnik z końca i początku świata widząc cały ten cyrk i w sumie swoje małe nie idealne życie .Gdzie może być gorzej jak i może być lepiej i nikogo to nie będzie za bardzo interesować .
W tym mały miasteczku jak nieraz kobietę znasz tu już wiele masz mieć z nią wspólnego a jak chodzi o tą kobietę to coraz mniej mam z nią wspólnego .I tak bywa w życiu chociaż to kurwa wszystko smutne w świecie bez miłości i bez nieraz interesowności .
Gdzie nasze pokolenie i te nowe pokolenie
Nasze pokolenie jak nowe pokolenie wśród nowych technologii i postępu technicznego technologicznego .Bez przyszlosci bez nadziei . Wśród obojętności ludzkich serc i zimnych uczuć ludzkich . Pokolenie które nieraz musi wyjechać z kraju żeby mieć normalne życie . Gdzie unia kłamie i jest wielki biznes i polityczne zagrywki w kraju i kłamstwa i walka wśród elit. Człowiek sam i zwykły człowiek nie liczy się wczale bo liczy się tylko grubość portfela i pieniądz .
I nie co jest ze mną
Tylko
Nie co jest z wszystkimi nie tak . Cały nasz gatunek to wielki dramat w życiu nędznym .
I w wśród szarych oczu i ciszy oraz milczących ludzi mijając . Przeżyje całym smutny świat stając się cieniem do ostatniego pulsu zamieniając się w pył . I tylko pytam się gdzie poleciały dni w cieniu mijających kruchych chwil momentów które były .Czy też zamieniły się w gwiezdny pył jak całe to bycie tu kruche wśród zapomnienia . Idąc dalej sam wśród szarość dnia i wśród jasność gwiazd .
Liczyłem na miłość seksualną i boską . Liczyłem na telefon to też się przeliczyłem . Po prostu zostałem sam na sam ok .Bo kogo to obchodzi .
Niesiesz ten krzyż, sam jesteś z tym Ej, co za syf, nie masz już sił Na fale rzucony w butelce list I nie czujesz już nic Nie wierzysz w nic Zupełnie nic Na fale rzucony w butelce list To tylko pod wodą krzyk .
….
Koniec gorzkich żalów kiedy trzeba sobie wyprać zadbać sam o siebie chociaż nikogo to nie interesuje skąd mam pieniądze .Ze nieraz naprawdę poczułem się sam .Sam jedząc i gotując sobie .Gdzie trzeba sprzątnąć w pokoju swoim i jak pisałem zarobić w kuchni na siebie.
Widząc inny świat w podróży gdzie Warszawa nie taka kolorowa a rodziny nie as tak bardzo katolickie na jakie wyglądają w kościele i nieraz w życiu .
Chociaż jeszcze na chwilę zobaczyć przyjaciółkę z dawnych lat choć już świat inny
Gdzieś tam. Wśród ciemność nocy Widząc Jezioro łez ,i promyki nadziei w ciemnościach widząc jasność . Choć sam wśród ludzi ,po odwiedzinach po latach . Wiem że naprawdę kochałem . Mogę być umrzeć wszystko jedno w cichości serca wiele przeżywając Amen.
Mijają dni i miesiące jak następne rozdziały jak następne kartki .Już następny tydzień minie za 3 dni i .I tylko znów jestem tu na stacji w Władysławowie widząc to co widzę .Choć podróż ok wraz z nocnymi rozmowami o życiu bo gdzieś wszędzie takie same lub podobne .Wsiadając w tamten piątek do pociągu nocnej linii do Krakowa akurat w dobry przedział z3 kobietami gdzie zaczęły się rozmowy o życiu .Wręcz o mijających dniach i histrionach bo panie wracały z pogrzebu z ostatniej drogi na tej ziemi gdzie dobro miesza się ze złem a kłamstwo z prawdą .
Znów tu wracając w tą szczenę dramatu życia nieraz tak nie spełnionego wśród szarości szarych ludzi jak i szarych bloków ze starej komunistycznej płyty .Gdzie wódka i nie tylko tu się leje na smutek i radość na złości i nienawiść .Gdzie liczy się ile masz w portfelu i co robisz to może będziesz kochany Gdzie jak rapuje Chada i jak rapuje Kali
Na tych osiedlach witam Ciebie ziomuś Tu sam sobie nie ufasz, a co dopiero komuś Na tych osiedlach wśród bólu i cierpienia Zaciskasz pięści, bo wiele masz do stracenia
Ref: Tutaj gdzie żyjemy nie ma słońca, Bóg o nas zapomniał. Bo tutaj gdzie żyjemy tak łatwo wejść, ale już gorzej się wydostać. Tutaj gdzie żyjemy ból nie ma końca, cierpienia nowy rozdział. Bo tutaj gdzie żyjemy musisz mieć w sobie siłę, żeby temu życiu sprostać.
I tylko znów wiele ludzi się wywróciło tutaj i już sami skończyli te życie skacząc z bloku lub inaczej kończąc samemu .Tak to życie nieraz marne trzyma wśród dobrych chwil i udręki .
Dlaczego nie mam dzieci? Z miłości do dzieci! -Tales z Miletu
Cykl życia w świecie który pędzi .Gdzie jestem może ty też jesteś sam sama idąc nieraz tak sam na sam mierząc się życiem .Nie łatwo znaleźć cykl życia .
Gdzie wszędzie ludzie rodzą się i umierają i miesiące też mijają .I gdzie nieraz za szczęście zapłacisz kartą kredytową jak za miłości a raczej pragnienia bliskości i seks.
I tylko nieraz sam człowiek musi się mierzyć z życiem ze światem we walce klas dziwgać swój kamień życia jak i można napisać swój krzyż .Nieraz tam sam …
Tak nieraz tam sam wśród tysięcy ludzi idę sam w samotności i zimnej nocy czas .Widząć róznyhc ludzi i tylko
Tak szukamy siebie wzrokiem choć wzrokiem patrząc na siebie tak po cichu . Nieraz nic nawet nie mówiąc .Bo brak nam odwagi . Tak nieraz samotnie wśród ludzi mijamy bez żadnego znaczenia dla nich . Pragnąc ciepłych dni i ciepłego łóżka .Nieraz samotnie tylko idziemy w milczącym marszu ludzi samemu mijając po cichu i milcząc .
Jak wczoraj by można wspomnieć w tamtym rozdziale życia patrząc na siebie ukradkiem .Gdzie i tak idę sam po cichu a chciałem już coś powiedzieć .A i tak milczałem .
I w sumie to
Choroba śmierć mnie złamana znów ze tym razem na poważnie i trochę bardziej inaczej się czuję .Wiedząc ze nic nie jest więcej warte niż nić w tej samotnej wędrówce gdzie tak trudno o gest życzliwość i miłość .
Znów widzę w co ja sam i nieraz ludzie są tu wplątani .
Tak chodzę na ośrodek zdrowia i widzę ze nic nie jest wieczne .Znów małe moje sprawy ze zdrowiem po operacji .Choć i na razie coraz lepiej .Choć i niestety nie mogę jeszcze za bardzo jeść czegoś bardziej tłustego .
Bywam na tych peryferiach w domu i mam jakby wspomnienia z martwego domu jaki u Fiodor Dostojewski czytam trochę tą książkę .Wręcz czasami taki mały mol książkowy jestem i tylko w klasie niższej żyje ale i tam czytają wychodzi na to .Zdarza to się rzadko ale zdarza .Pracując o niebo nisko co widzę nikt za bardzo tej pracy nie docenia as zabraknie człowieka na tym stanowisku jak pomoc kuchni .
I znów w domu choroba i zgryzota w domu rodzinnym .Obok w domu w bloku zmarł sąsiad .Cmentarz robi się coraz większy i coraz bardziej widzę go powiększają .
Tak wygląda ze ojciec wielki katolik co ma niewiele wspólnego z wiarą .Nawet za bardzo nie szanuje starszej już kobiety. A zresztą Mama też nieraz nie lepsza i nie wiem po co pije jak dziś jest bardzo chora .
I tak jakoś się trzymam nie bywam w szpitalach psychiatrycznych na razie coś tam robię na wolnym .Tylko dobrze ze nie po więzieniach gdzie tu wiele chłopaków trafiło z blokowiska .Nie jestem bezdomny jak bywało .Zdrowie coraz lepsze po operacji dużo chodzę tak ze nogi mnie nieraz bolą .
Ze tylko dali w domu tam gdzie mieszkam jednego niewiernego bez honoru rzezimieszka .Bardzo człowiek niewdzięczny .I kto mi i nie tylko mi zapłaci za pomoc mu .
Nic czytam wspomnienia z martwego domu .Widząc i wiedząc ze tak jest jak nieraz w zbrodni i karze gdzie człowiek musiał odsiedzieć swoją karę i życzę mu tego wszystkiego z całego serca
Więc i może tak bardzo świat się nie zmienił od wielu lat jakkolwiek nam się wydaje i gdzieś w tle wtedy były ciche tragedie antyczne jak wojny i małe apokalipsy jak teraz się dzieją .Choć i postęp może nie ten sam a raczej wszystko zmienił nawet pory roku w przyrodzie gdzie zima była zimą .
Gdzie finansowa walka trwa nadal o byt lepszy byt gdzie nie każdemu się dogodzi i nieraz pragniemy finansowych wolności w świecie jak wtedy ucisku i nędzy jak i nieraz teraz bywa .
I nic tylko szukanie miłości czy to złudzenie jak cały seks …
Och przytul mnie mocno . Nie bądź tylko złą kobietą co liczby ma tylko w głowie i liczy na zysk . Ok kochajmy się głęboko mocno i namiętne . Och tylko że to pragnienia tamtych czasów I gdzie teraz jestem Gdzie świat mój tańczy samotnie wśród cichości serca i zimnego pokoju . Wśród ludzi co zapomnieli co to jest miłość do siebie i wśród zapomnianych dusz.Gdzie ja jako ja też się znazłem przypadkiem wśród drogi gdzie towarzyszy mi tylko mój własny cień i gdzie drzwigam swój własny kamień życia samotnego wędrowca .
I czy mam być jak Marek Hłasko w tym cytacie kiedy idę sam naprawdę sam
Wspominam te miłości te pragnienia. I Gdynia mi świeciła jak ulice New Yorku . Wspominam bliskości ciała i ciepła . I tylko cicho znowu miłości mi się chce . Choć i daleko jesteś i dzięki nasz czas i Ty moja miłości tak inna teraz . I muszę sam spędzić ten ponury czas.Gdzie życie to nieraz tak ponury żart gdzie taki nędzny nieraz wydaje się świat.
Tak więc dziś pisząc trochę prozą trochę dając zdjęć. Po nawet dziś nie ciekawych wydarzeniach .I tych snach życia .Może to ze snami tam bywa ze znów mi się śni wojna gdzieś tam w innych czasach a może jestem na wojnie życiowej
I słucham Riverside – Time Travellers i się wzruszam .
Tak w końcu w sumie potem się położę i poczytam Winston Graham Cztery łabędzie .Słuchając w tle może jak ostatnio tej książki
lecz naprawdę dobra książka wielowątkowa .Bardziej życiowa niż myślałem niż myślę .Gdzie życie tutaj też nieraz jest rozdziałami książkowymi jak w książce
I tak w sumie pozdrawiam dziś Pozdrawiam panią co mnie skomentowała też życzę pani zdrowia i lepszego nowego roku .Choć i cykl życia trwa nadal
I znów drzewa zrobią się zielone a brzozy i brzoza za oknem też w końcu
Przylecą dzikie kaczki i łabędzie będzie słychać rechot żab
Choć i życie tak przemija bezpowrotnie wśród spadających liści i masy problemów życiowych zdrowotnych finansowych i uczuciowych .Znów zrobi się zielono i pola zrobią się złote wśród letniego słońca i podroży mijających dni
Okna zrobiły się puste . Drzwi zostały zamknięte coraz bardziej . Drogi coraz bardziej samotnego . Zostaje sam wśród ciemność nocy w cichych milczących cieni dni ludzi .W mijający jak każdy Gdzie tyle serc jest zimnych i zatrudych . Mijając po cichu ludzi którzy tak samo idą w milczeniu w milczącym marszu cieni . Mijając bez miłości w osamotnieniu chwil ukrytych i momentów mijających . W cieniu uschłych drzew i spadających liści.
I dziś takie zdjęcie
Bywając tylko w cieniu i ciszy przechodniem tunelem życia Being only in shadow and silence a pedestrian tunnel of life. I tylko podróżuje sam nieraz w czasie And he only travels time and time alone. Słuchając dziś Listing today Riverside – Time Travellers (Lyrics)
Tak wczoraj podróżowałem tam dziś już nie jedno miejsce we wspominaniach
Tak zadziwiające o czym jest temat .W pracowniczych stronach chociaż i znów nie lubię jak klimat jak kiedyś się pierzy bardzo w gastronomi między ludźmi. Zresztą różnie bywa .Różni ludzie tam nieraz w branży są .
Kiedyś lubiłem dużo mówić a teraz po co i na co do komu .
Choć i mnie tam chwalą. I co z tego i co z tego as chce mi się włączyć jedną piosenkę i napisać ze słodki sen najemnika na tej planecie małp .I w każdej zresztą branży różnie bywa
A tak nieraz w sumie po cichu jako nieraz jeden facet z nielicznych wiem co kobiety mają nieraz w głowie .I ile się poświęca dla piękna swojego .
Choć pytam się przed ostatni dzień roku gdzie się podziały tamte prywatki .Bo w sumie Sylwester mnie mało kręci jak tak naprawdę nie ma z kim kimś prawdziwym go spędzić .gdzie człowiek będzie zmęczony po pracy gdzie licha jest płaca a nieraz nie ma wyboru i trzeba być i trochę się cieszyć z dni które mijają .
I tylko czas Poleciał inaczej .Widząc swoją samotności i czas który minął gdzie mam inną skórę .
Gdzie dzieci mojego brata coraz większe .Ojciec się nie zmienił z piciem wódki .Matka swoje przeżyła brat się zmienił .
Nie wiem jeżeli to prawda ze człowiek coś bierze ojców i matek chrzestnych .To mój brat się upodabnia co ojca chrzestnego .A on nie ma dobrego charakteru nieraz .Mój chrzestniak jakoś do mnie się upodabnia mnie. Wraz z tymi depresjami .Zresztą jakby cała rodzina trochę z depresjami i problemami .Jak bardziej niż myślę podobny do chrzestnego .
I tak bardziej ta historia zatacza jakieś błędne koło życia dziwnych zdarzeń i wydarzeń .
Gdzie chcieli mnie uczyć katolicyzmu a wcale tam z nimi nie jest wszystkimi dobrze z dekalogiem
Gdzie widzę grzech na grzechu . Więc znów uleciało gdzie życie toczy się jak pozytywka w kółko
I znów nieraz życie jest nędzne wśród nowinek gadżetów technologicznych .Gdzie dużo jest objętości zachłanności znieczulicy wśród kazań i modlitwy do Boga .Gdzie nieraz sami tu katolicy nie są dobrzy jak i pasterze owiec czyli katolików okazali się wilkami w owczej skórze .Politycy okłamali naród i nakładają coraz to większe podatki na lud ciężko pracujący .Juz do można wszystko nazwać daninami dla państwa a sami w sumie żyją jak pączek w maśle .
I w tle właśnie w tle jak już bity tydzień trwa przepychanka o słowa Władimira Putnia .Pierwszy raz słuchając przemówienia o Władimirze Putnie .Więc nie wiadomo co będzie dalej Choć to raczej znów polityczne zagrywki .
Choć i wszędzie cały czas ten sam naród podczyszczany antypatiami do siebie co musi ciężko pracować gdzie nieraz nie łatwo się żyje czy to w Rosji USA czy w Polsce .
I tylko rok mija wraz niedualnymi świętami i za razem udanymi .Następny rok taki inny tak innych zdarzeń .Gdzie miłości a raczej miłości i rozstania .Śmierć i narodziny się przeplatają z ciepłymi jak i teraz z zimnymi nocami .I gdzie trzeba iść samemu wśród dni nieraz co tak szybko mijają .
W tle pragnienia i złudzenia ciężka praca i zmiany miejsca zamieszkania
Gdzie
Znów idę nieraz ja i mój cień wśród pustych ulic nieraz tak samych .Może też jak w Piosnce Coma .
Zaprzepaszczone siły Wielkiej armii Świętych znaków Niepożądane myśli Klęska wiary Fale strachu Z nieodwracalnym skutkiem Burzą trwały, senny azyl I oto trzeba będzie Dumnym krokiem Iść bez twarzy
Wkolejny dzień, w kolejny dzień…
Coma – Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków
I znów sam przeżyje cały dramat życia i rodzinnych historii nie do opisania wraz z firmą a raczej nieraz firmami co nie są uczciwe .
As nie Polecę w gwiazdy pewnego dnia lub nie przejdę rzeki do innego świata
A może coś się jeszcze zdarzy ciekawego wśród ciemności dni i nocy .Droga czasu na tej ziemi nie została zakończona wśród smutku z odrobiną radości
Nad morzem dziś wieje oraz jest sztorm.Więc rybacy dziś raczej mają wolne .Wliczając ze co chwilę pada deszcz ze śniegiem .Zaraz miasteczko będzie opuszczone .I tylko zresztą zostaną ludzie i tak chodzą do szkoły ,pracy i na zakupy lub do kościoła .I gdzieś w tle w czterech ścianach tli się tylko wszędzie tu małe mało miasteczkowe życie jak we wielu miasteczkach
Kolejny rok mija za oknem stoi brzoza już całkiem z liści ogołocona .W tle leci Fryderyk Chopin .Tak dziś na chwilę spędzam tą chwile .Siedząc znów po przeczytaniu paru kawałków prasy .
Jutro też inny dzień bo znów do pracy .Gdzie mówią mądre głowy ze wcale nie trzeba lubić pracy ,ze trzeba pracować .Wliczając do ze praca uszlachetnia i ze złapałeś pana Boga za nogi jak masz pracę .Jak tam w sumie to święta to nie łatwa praca i jak dną koszty na pracownikach finansach pracowników wliczając jezdnie czyli bufet .Tak tam też nadeszła dobra zmiana .Oj nie chcę myśleć na ten temat jak wygląda tam ten biznes i jak nie łatwo znaleźć tutaj dobrą posadę o tej porze roku .Wliczając to ile trzeba się namęczyć .
No po prostu czytam Wojnę i Pokój i to jest po prostu tak samo.Traktują nasz jak marną służbę .I nie wiem już czy naprawdę napisać prawdę o zgniłym systemie kapitalizmu .Nawet kurwa żadnych kopert na święta .
Jeszcze w pracy 3 dni w cyrku wręcz gdzie nieraz nie wszystko do końca sprawne.Dobrze ze ludzie na kuchni na dziale gdzie pracuję są w miarę.
Trzeba uciec w samotne noce i dnie oraz drogi życia samotnego wędrowca wraz z książkami. Dawno nie czytałem.Zresztą kogo to obchodzi interesuje w tym świecie ludzi samotnych i. Tych co chcą choć na chwilę być może sami i tych co nie chcą być sami i są bardziej otwarci na rozmowę i tych którzy nie są otwarci na spotkanie . Świat mnie zawiódł jak ludzie którzy mieli być jak niespełnione pragnienia i miłości co nie przysły . Świat mnie zawiódł jak znajomość co nie przetrwały próby czasu Gdzie gdzieś każdy sam nieraz prowadzi swój własny kamień i pług do trumny .Jak zwał tak zwał . Nie wiem czemu ale pisze o ludziach w samotnym pokoju cichego życia samotnego wędrowca gdzie i czeka na mnie przejście przez rzekę na drogą stronę rzeki . I jak chodzi o książkę czy nie ma tak jak teraz i jak tam .. Bywanie na salonach i imprezach firmowych gdzie ktoś tu robi całą tą robotę w tle po cichu . Jeszcze jest służba hotelowa gdzie ktoś tam bawi się na salonach i te rozmowy o politycznej grze i życiu w zmieniającym się świecie. Ale czy na pewno gdzie ktoś tu jest zwolennikiem Rosji lub przeciwnikiem .I ktoś tu lubi Amerykę lub nie za bardzo .I znów sami prezydenci są bardziej lub mniej zwolennikami Rosji lub USA . Gdzie w sumie tle zwykłe życie i nie każdy i ja też nie na salonach z bankierami oraz bankietami
Tak więc znów pewno i w erze nowych technologi można iść samemu jak człowiek z innych dziejów i pisać dla siebie to wszystko .Ale prócz ze piszę to słucham dziś więc pomimo ze Fryderyk Chopin to leciał nie jeden kawałek zespołu którego nie ma czyli Coma.Jakoś ten rok dla zespołu Coma się skoczył ze rozwiązali zespół
W sieci pojawiło się oficjalne oświadczenie muzyków Comy. Artyści podziękowali swoim fanom za ponad dwie dekady wspólnego przeżywania muzyki. Postanowili pożegnać się ze swoimi słuchaczami, zapowiadając specjalny koncert, podsumowujący dotychczasową działalność Comy. To nie jedyna niespodzianka dla wiernych fanów grupy. Więcej: https://www.antyradio.pl/Muzyka/Rock-News/Coma-zawiesza-dzialalnosc-Czy-to-koniec-kariery-zespolu-34788
Więc dalej mogę napisać ostatnie może wspomnienia tego roku tak dalej nieraz sam wśród obcych a tak samych nieraz tymi samymi problemami i marzeniami przemierzam te same ulice jak nieraz dni samotnie .Choć w około tyle ludzi to idę w ciszy dni .Gdzie każdy poszedł w inną stronę i tylko ja i może nie tylko ja zostałem na skraju drogi sam jak rozbitek na swojej tratwie.
To był po prostu inny rok . Pisząc dla siebie i nie tylko. Gdzie gdzieś może czas poleciał .Tak inny rok wyzwań pracy dołów i górek .I znów powrotów . Zaznania utrapienia i odrobiny szczęścia i radości jak i smutku egzystencji egzystencjalnego . Marzeń i pragnień nie spełnia samotnych w samotnych nocach i pokoju cichego życia.Gdzie nieraz samotność i rozkosz pożądania jest tak blisko . I te podróże i niespełnione pragnienia i marzenia . I tylko znowu pytanie o to jak chcesz grać w tę szachy .Jak sam chcesz grać w tą grę kiedy nie ma nikogo w tej grze i sam musisz być i podejmować decyzje o życie w marnym losie bez dwóch szans nieraz. I gdzie sam walczysz o lepsze nieraz Nb dni w pocie czoła gdzie przed tobą stają wyzwania życia samotnego wędrowca. I te ciche miłości bliskości to niektórych kobiet . Gdzie widzisz tyle nie udanych związków. Gdzie nieraz to tylko transakcja i ludzi trzyma wspólne M4 .A ja nadal pragnę miłości bliskości i ciepła drugiej strony a nie tylko seksu . Gdzie tylko marzę o tej jednej miłości w nieudanym świecie ludzi nędznym świecie gdzie żyjemy . I w sumie to każdy w swoim życiu i świecie ucieckająch chwil momentów które nie zawsze wrócą . Znów wracam do starych wspomineń z tego co mi tylko zostało . Kiedy jechałem na stopa i wyglądałam w Szczecinie .I nie wiem co mnie zatrzymało aby jechać dalej . Kiedyś Niemcy Ale nieraz powrotu są błędem lub wybawieniem . Tego nikt już razem z mną nie osądza .Jak Historie że Szczecina . Gdzie sam i mój czas samotnie tańczył wtedy . Oj i tak przedem trochę porażka lub nie w Jurata . Czemu porażka lub nie sam już nie mam pojęcia co było przyczyną tego stanu rzeczy więc też nie osządzam.Na pewno byłem wkurzony . I zresztą leci Frank Sinatra My Way jak pasuje to tego wszystkiego co piszę teraz . Gdzie są urywki wszystkiego , czyli wspomnień . Gdzie nie wiem jak to się stało że wylądowałem u Artura. M. w Kukucorn i zostałem w tym domu umarłych poetów i wspomnień z tamtych letnich czasów . Wspominając te czasy.
I tak to jest właśnie mój czas i droga tak dziwna . Gdzie lato tak szybko minęło w pocie czoła z nieraz z żartami i wkurzeniem . I tak przebywanie z młodzieżą kwiatem Polskiej ziemi . Z różnymi ludźmi w około .I z tymi pięknymi kwiatami kobiecość . Jak z w tle jabłonią Gdzie widziałem dojrzewania owoce i spadające liście . I gdzie nieraz tak ma człowiek idąc dalej sam wśród ciemność nocy chwiejnym krokiem i nie po wódce która też nie napiszę że nie ale się lała .Jak wino samotnie wśród szarych i ciepłych nocy pite literami . Widząc zmieniając się świat i dojrzewania kwiat ludzkich serc jak są na pustyni życia samotnego wędrówek życia . Gdzie tu i ja tak też samo mamy . Widząc Jezioro Głębokie i Bałtyk zachodni . Jak i pierwsze wiosenne kwiaty i promienie słońca . I znów tylko te ostatnie pożegnania tak nieraz nieudane jak życie.bliskiej osoby i nie tylko . Myśląc że po drugiej stronie rzeki jest lepiej w zaświatach . Choć i można i jeszcze bardziej podsumować ten cały czas i cyrkowy rok wyzwań .I kruchych chwil momentów . Widząc koniec końców początek sezonu i jak i koniec nadbałtyckich spacerów ciepłym jeszcze morzem bałtyckim . Gdzie każdy poszedł w swój własny świat i dźwiga swój własny kamień . Gdzie liczę że może kogoś fajnego poznam a może sam na sam koniec końców zostanę sam . Gdzie zostaną nieraz stare się prawdziwego przyjaźnie między mężczyznami choć i czas poleciał . Choć i cały świat miał być tylko chwilą zawsze masz jeden moment jak jedyny telefon. Gdzie cały świat ma ciebie głęboko w poważaniu i idziesz sam bo każdy w swoim życiu masz ten pieprzony telefon i jeden numer choć i nieraz tak bardzo milczy jak ludzie którzy mieli być a nie są .
Tak po a raczej przed snem pisząc 6 dni przed końcem roku .Oj wydarzyło się znów wiele że as by można było napisać można epopoje .Ale czy każdy nie ma przemijających dni i cichych sekretów jak samotnych chwil .A dziś w tle pisząc Słucham w tle audiobook Milenium po pracy a raczej tyrze w kuchni czyli tyraniu w kuchni .Tak w sumie to książka to inne sprawa niż ta cała Amerykańska wersja . Trochę bardziej obyczaj i kryminał thriller niż Amerykańska wersja co jest bardziej sensacja
Ale wracam do tematu
Mieć a mieć to zawsze nie łatwa sprawa .A tu nie łatwa sprawa się nieraz wybić kiedy ludzie mają tak na ciebie wyjebane a wiara to biznes . choć i są też tacy którzy wieżą naprawdę Oj długi temat jak gastronomia bo to w sumie też biznes . W którym działam .
I tak znów za ciekawie w tym biznesie gastronomicznym .Oj choć chyba lubię tam być i lubię tych ludzi tam choć było tam różnie .I teraz bywa różnie .
I tak w sumie wigilie miałem w pracy i drogi dzień świąt .A jutro choć plany inne to kto wie co będzie .A znów zresztą trochę bardziej niż trochę mam dość tej firmy i tego miejsca gdzie mieszkam . Jak wyganca z raju następnie korytarze zdarzeń i wydarzeń .Tak miałem dość że chwilę nie chciało mi się nić mówić w tej pracy i nie tylko mi się nie chciało mówić widząc te sprawy .I oj nie lubię jako wszystko się płąta nawarstwia jak z rodziną pracą i jeszcze mieszkaniem wliczając w wszystko ludzi .
I w sumie to po młodych latach. Kiedy jeszcze człowiek się spotykał młodych człowiek chodził do Babci jeszcze podzielić się opłatkiem składając stosowne życzenia .To w tym roku nawet nie byłem w kościele nie mam choniki w pokoju i sam spędziłem wczoraj noc . Zawiedzione nadzieje i pragnienia miłości bliskości której nie ma są bardziej smutne i przykre . Gdzie w tle tyle wesołych świąt . Chociaż by na portalu społecznościowym Facebook . Choć i dziś naprawdę wiele ludzi jest samych że sobą bez portalów społenościowych .
Dziś końce bo dużo godzin w pracy .Jak to mówię a teraz piszę pod pokładem .I tylko nieliczni wiedzą że to nie tak wygląda jak w mediach . Dziś 12 a wczoraj 13 godzin w pracy .A jeszcze zostałem tam gdzie może nie powinien zostać .W mieszkaniach zagubionych dusz ludzkich gdyż kurwa mam z tymi miejscem nowym nowa wspomnienia gdzie wrócił zagubiony człowiek z pokręconym życiem i mi się tylko moje pokręcone życie przypomina .
Kronika życia małe życia gdzieś w tle tlą się i każdy nieraz ze swoim małym życiem po cichu idzie dalej wśród ciszy innych ludzi .
Tak więc i ja też
Tak znów na chwile w pracy po szpitalu tak więc wczoraj prawie cały dzień w pokoju .I jak wygnaniec z raju gdzieś tam w marnym swoim życiu .
Jeszcze dziś się zastanawiam po co ja tam jestem w tym mieszkaniu. Gdzie jeden płaci a drugi nie płaci za życie .I jeszcze dać komuś palec do weźmie całą rękę .Oj znów jestem nerwowy sytuacją zaistniałą ze as za dużo pisać …
W pracy lepienie pierogów i tylko dziś usłyszałem ze najlepiej oszczędza się na pracownikach .Oj nieraz te resorty i hotele co się tam dzieje z drugiej strony .A nieraz zresztą wyboru nie ma bo każdy chce zarobić .As się nie dziwię ze chcą zatrudniać ludzi z Ukrainy i nie tylko i nie tylko w branży hotelowej ,jak nieraz swoich nie szanują pracodawcy .Zresztą znów temat złożony i to bardzo .
Co tu wiele dziś pisać jak czas goni mnie i życie leci dzień za dniem
Bo znów człowiek człowiekowi wilkiem nieraz się okazuje i idziemy w nieraz pochodzie cieni życia co mija i miejsc co nie są i nie będą już takie same. I gdzie ja sam już nie będę nigdy taki sam .
Gdzie mijam tak bezosobowo tak sam w samotnym cichym nieraz marsu licząc na miłości czar w smutnym zimnym obok obojętnym marsu ludzi z zimnym sercami .Tak niewidzialnymi niewidomymi
szarości cichego dnia i jeszcze bardziej cichej nocy .Gdzie ludzie nie potrafią kochać i tylko kochają te papierki te monety .
Po prostu dziś napisałem o tym wszystkim co myślę nieraz kiedy nieraz telefon komórkowy milczy i messager . Kiedy twoja historia jest nieraz inna i jesteś sam w 4 ścianach i nikogo w sumie to nie interesuje jak żyjesz.
Pragniemy aby ktoś tu był napisał a tak naprawdę to zostaje zostajemy sami .Tak nieraz niewidzialni wśród ludzi .
A i może chcesz zostać a może nie
A może pragniesz a ona ciebie nie .
Żyjemy w świecie materialnym i tylko znowu pieniądze zmieniają nas jak i ludzie którzy mają być a nie są .
I tak naprawdę nie każdy potrafi być kochać marzyć i śnić .
Zobacz zostaje sam wśród ciemność nocy i innych dni gdzie cicho po prostu tańczy mój czas samotnie .
I tak chce a już mogę być sam wśród nich tych złych ludzi co odeszli .
A chciałam tylko pragnąc i pieścić twoje ciało .A teraz jestem sam i są tylko zimne noce i samotne dni .A świat idzie dalej sam ku zakładzie i ludzie tylko milczą i ty może też jesteś sam sama wśród ciemność nocy i cichych dni .
Gdzie w sumie to nawet nie interesuje nikogo …